Oprotestowana droga łącząca Straszyn z Juszkowem będzie budowana

Protest spóźniony, zbyt egoistyczny, przesadny w obawach. Tak w największym skrócie spuentować można wynik zebrania mieszkańców Straszyna z wójt gminy Magdaleną Kołodziejczak w dniu 16 lutego 2015.

Na zebranie zorganizowane przez wójt Magdaleną Kolodziejczak w straszyńskiej szkole przybyło 99 mieszkańców Straszyna. W sporej części uczestniczących w zebraniach wiejskich po raz pierwszy, choć mieszkają tu od lat. Tematem, który ich poruszył, była informacja o budowie drogi łączącej Juszkowo ze Straszynem, a ściślej ul. Sadowej w Juszkowie z ul. Spokojną w Straszynie. Ulica Spokojna to droga osiedlowa spinająca szereg odnóg bocznych osiedla Kwiatowa i kończąca się lasem. Według projektu drogi las zostanie przecięty (już został) i wydzielony zostanie pas drogi wzdłuż obwodnicy do połączenia z ulicą Sadową w Juszkowie. Mieszkańcy Spokojnej i ulic okolicznych obawiają się, że ta droga osiedlowa stanie się arterią (skrótem) łączącym ulicę Starogardzką, bardzo uczęszczaną, z Pruszczem i że bardzo wzrośnie tu natężenie ruchu, a w konsekwencji z ulicy spokojnej stanie się bardzo niespokojną. Wystosowali więc protest przeciw takiemu rozwiązaniu, pod którym zbierają podpisy (podobno mają już ok. 300 -400 podpisów, jak informuje Jarosław Florczuk – jeden z organizatorów protestu).

Przeciw tym zarzutom odpowiadali wójt Magdalena Kołodziejczak, wicewójt Andrzej Bożyk i kierownik Referatu Gospodarki Przestrzennej i Rozwoju Gminy Krzysztof Miliński:

Po pierwsze, droga jest konsekwentną realizacją  Planu zagospodarowania przestrzennego, który rozpoczęto w 2001 roku, a zakończono w 2005 r. i były trzy wyłożenia publiczne tego planu, ostatnie w 2005 roku. Nikt nie wniósł zastrzeżeń. Dzisiejszy protest, gdy realizuje się ten plan i pozyskano na jego budowę duże pieniądze z programu „schetynówek” jest o 10 lat spóźniony.

Po drugie, budowana droga będzie drogą lokalną (szerokość 5,5 m, z odwodnieniem i oświetleniem oraz ścieżką rowerową) dla pojazdów o max ładowności 3,5 t., a zatem nie spowoduje wielkiego ruchu, podobnie jak nie spowodowało go połączenie Straszyna z Juszkowem przez ulicę Sportową wzdłuż Raduni.

Po trzecie, to bardzo egoistyczne podejście mieszkańców Spokojnej i okolicznych ulic, jak wyraził się obecny na zebraniu sołtys Juszkowa Karol Karc. Stwierdził, że jest zszokowany rozhisteryzowanymi głosami niektórych mieszkańców Straszyna i opuścił zebranie.

W końcowej części zebrania wójt Magdalena Kołodziejczak stwierdziła, że to jest jej pierwsze doświadczenie z czterech kadencji, gdy mieszkańcy nie chcą drogi, ale zebrane tu opinie przedstawi Radzie Gminy, która zadecyduje. Nie wydaje się jednak, by Rada Gminy chciała zrezygnować z projektu budżetu i lekką rączką pozbyć się wielomilionowej dotacji skarbu państwa. Droga będzie budowana.

Jan Jakubowski

 
Comments

I bardzo dobrze. Nowi mieszkańcy którzy się buntują, bo im się nie podoba że ktoś obcy będzie im jeździł pod domami, sami nie mają obiekcji jak sami jeżdżą pod czyimis domami wozac swoje dzieci do szkoły, jeżdżąc do kościoła czy sklepów. Rozhisteryzowane mamuśki na zebraniu lepiej niech nauczą swoje dzieci chodzić pieszo do szkoły.

Brawo Panie Marianie!
Protest o tyle zabawny, że większość protestujących przeciwko zwiększonemu ruchowi samochodowemu przyjechało na spotkanie autami pokonując zabójczy dla pieszego dystans 1,5 km maksymalnie.

Aleksandra

Panie Marianie, protestują nie tylko nowi mieszkańcy ale i starsi mieszkańcy Straszyna, którzy chcą mieć po prostu komfort życia i czerpać korzyści mieszkania w domu z ogrodem – w tym momencie władze naszej gminy zabierają nam te przywileje! Stwierdzono, że droga jest dla mieszkańców ratunkiem, w przypadku gdy wybuchnie gaz, albo starogardzka zostanie zablokowana.. co za kpiny!! Budynki nie palą się co rok (wspominając sytuację, która miała miejsce kilka lat temu), aby przewidywać KOLEJNE dodatkowe rozwiązanie w razie konieczności. Rotmanka ma 2 drogi wyjazdowe z osiedla i obydwie prowadzą do jednej jedynej drogi głównej, dlaczego nikt przez środek Rotmanki nie poprowadzi drogi dojazdowej np. do Juszkowa ? Mieszkańcy tego osiedla wydają się być bardziej potrzebujący niż mieszkańcy osiedla Straszyn? Proszę niech władze gminy nie podają takich bezpodstawnych argumentów.
Droga będzie, Pani Wójt na zebraniu chciała nam biednym niedoinformowanym po prostu uświadomić, że droga i tak powstanie szyderczo się śmiejąc. Gratuluję tylko tym, którzy głosowali na Panią Kołodziejczak w wyborach – przez nich mamy teraz takie klocki 🙂

…i o mieszkańców Juszkowa tutaj chodzi. Jestem jednym z nich i jedyna droga zima dojazdu dla karetek jest ul. Ogrodowa. Korona nikomu z głowy nie spadnie jeżeli kilka domów poczuje się bezpieczniej…

Bardzo dziękuję za gratulacje ws oddania głosu na Panią Wójt.
A przy okazji… Pani hipokryzja jest wrecz porażająca.
miłego dnia.

No tragedia po prostu!Proponuję odwołać Panią Wójt.Po co Ona cokolwiek robi?Po co się śmieje? I to jak?! Szyderczo! Złośliwa bestia,ot co.Po co stara się o dotacje?No po co?Żeby mieszkańców zdenerwować?!

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

Litości!!!! Ludzie co Wy wymyślacie?! źle że droga będzie?! Wójt widzi nie tylko interes mieszkańców jednej ulicy ale ogółu.
Całe Juszkowo Kolonia, jest starym osiedlem położonym pomiędzy Radunią, Obwodnicą a Straszynem. Jest tu ponad 100 zamieszkałych domów i 1 wąski wyjazd!!!!!!! Ze względów bezpieczeństwa to niedopuszczalne! No fruwać się nie da!
Most nad Radunią?
Most na obwodnicą?
Droga przez Straszyn?
No chyba odpowiedź jest prosta….
P.S. a ciekawe ilu mieszkańców Straszyna będzie korzystać z tej drogi robiąc sobie skrót do Pruszcza?

Mieszkanka Osiedla

Mieszkanko Juszkowa od wielu….To chyba nie jest Pani zbyt dobrze poinformowana. W planie ta droga właśnie skończy sie drugim mostem nad obwodnicą w Juszkowie! To dalej brzmi jak lokalna droga łacząca dwa osiedla w Straszynie i Juszkowie?

Mieszkanka Osiedla

ups…Mieszkanko Juszkowa, skoro od tak wielu, wielu lat, to musi Pani wiedzieć o tym moście nad obwodnicą kończącym drogę w Juszkowie.

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

a tak się składa że znam historię dróg nie tylko gminnych, ale i obwodnicy Droga Pani.

Litości!!!! zgadzam się…… Ludzie czy Wy naprawdę tego nie widzicie???? Przecież ta droga ma jeden cel. Odkorkować Starogardzką i Raciborskiego wzdłuż Rotmanki Ta ulica jest bardzo zakorkowana a powstają ciągle nowe bloki, osiedla, Stąd z Juszkowa i Pruszcza jest „ciężki” wyjazd w stronę obwodnicy i Starogardzkiej. Popatrzcie na przebieg nowej drogi, jej nawierzchnię, barierki (P. Wójt nawet mówiła, że fotoradar postawi). Jakie to jest więc połączenie Juszkowo – Straszyn, jaka droga awaryjna, dla karetki czy co tak jeszcze …….. Droga ta to połączenie Pruszcza ze Starogardzką, i obwodnicą trójmiejską. Samochodów przybywa a nie ubywa. Pomyślcie trochę…….

Jan Jakubowski

Pragnę przypomnieć, że „Dolina Raduni” informowała o planie budowy drogi łączącej Juszkowo z ul. Spokojną w Straszynie w listopadzie 2008 roku: http://dolinaraduni.pl/wp-content/uploads/2014/09/Dolina_Raduni_2008_3.pdf
Na zebraniu, jak pamiętam, odezwały się pojedyncze protesty mieszkańców ulicy Spokojnej, ale nie przybrały one wówczas tak oficjalnego protestu, jaki ma on dzisiaj, w formie pism, podpisów, zebrań. Termin budowy wydawał się zbyt odległy.
Uczestniczę regularnie w zebraniach wiejskich od 1996 roku, jeszcze za poprzedniego wójta, ale przyznam, że na wczorajszym zebraniu w sprawie drogi bardzo wiele twarzy widziałem po raz pierwszy. Z przykrością myślę, że u wielu naszych mieszkańców pokutuje zasada „moja chata skraja”, nie biorą udziału w zebraniach, na których mogliby pozyskać informacje nt jak będzie rozwijać się nasza wieś, co jest planowane ani w akcjach społecznych, które organizują sołtys z radą sołecką, jak choćby w sztandarowej od trzech lat akcji „Strasznie fajny Dzień Dziecka w Straszynie” . Przecież tam przybywają tysiące ludzi z dziećmi, nie tylko z naszej miejscowości, jest kilkadziesiąt zorganizowanych atrakcji, gier, zabaw, konkursów. A wszystko to organizują ludzie, którzy pracują społecznie dla dobra naszych mieszkańców.
Niestety, nasi mieszkańcy w większości aktywizują się jedynie, gdy coś zagraża ich „chacie skraja”, wówczas są pisma, protesty, awantury na zebraniu. A przecież obecny protest przeciw budowy drogi można było złożyć w czasie gdy był uchwalany plan zagospodarowania (2005 r.), a choćby wówczas, gdy plan ten był przedstawiony na zebraniu wiejskim (wrzesień 2008 r.) Tylko ilu z obecnie protestujących pofatygowało się żeby wziąć udział w zebraniu, żeby wiedzieć? Obawiam się, że nie wielu.
Proszę Państwa, jeśli chcecie mieć realny wpływ na rozwój swojej miejscowości, na jej życie codzienne, wyzbądźcie się zasady „moja chata skraja”, Przyjmijcie inną „Nasza chata, nasza wieś”.

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

Oj tak!
Każdy widzi tylko czubek własnego nosa!
Solidarni tylko wtedy gdy chcą protestować, nieważne- słusznie czy nie?
„Nikt nie może mieć lepiej moim kosztem!”- a tu nie o wygodę chodzi tylko o elementarne zasady bezpieczeństwa, które trzeba zapewnić sporej liczbie mieszkańców!

Andrzej Chmielewski

Nie możemy zażegnać niebezpieczeństwa, po prostu zaniechując budowy dróg. Bo co począć z tymi już wybudowanymi, zwinąć?
Zamiast stawiać sprawy na ostrzu noża, może lepiej byłoby spożytkować energię na poprawę bezpieczeństwa na drogach? Bo przecież głównie o to tu chodziło – o obawy, żeby zbyt szybkie pojazdy nie powodowały wypadków. Anulowanie budowy nam tego nie zapewni…
Wytypujmy niebezpieczne odcinki i zabiegajmy o ich uspokojenie. Są różne sposoby na spowolnienie ruchu, np zwężenie pasów jezdni, różne szykany na drogach, ozdobne donice, edukacja itd.
http://www.przepisnaulice.pl/szykany-ktore-uspokajaja/
http://www.przepisnaulice.pl/zwezenie-pasow-jezdni/
Dobrze by było, gdyby zapał protestujących i obawiających się o bezpieczeństwo przełożył się na konstruktywne rozwiązania. Może uda się o tym porozmawiać na następnych spotkaniach wiejskich.

Rowerzysta

Podstawowy problem z bezpieczeństwem na drogach, to nie ilość samochodów, a ich prędkość.
Czy każdy z mieszkańców osiedla jest w stanie z reką na sercu powiedzieć, że po osiedlu zawsze jeździ mniej niż 30 km/h. Czy na Starogardzkiej nie przekracza 50, a przy Biedronce zwalnia do 40?

Czasy kiedy na osedlu dzieci mogły bawić się na ulicy minęł najdalej 15 lat temu, zatem ten i kilka podobnych argumentów było śmiesznych. Podobnie pretensje do gminy w sprawie braku ekranów akustycznych. Zanim zabierze się głos w takiej sprawie, warto dowiedzieć się jaka instytucja za co odpowiada. Dla ułatwienia – ekrany przy drodze krajowej stawia GDDKiA, zaś wycinku lasu zajęły się Lasy Państwowe. I tu obrońcom przyrody należałoby uświadomić, że ten las jest zwyczajny lasem gospodarczym i drzewa zostały w nim posadzone po to, żeby kiedys je ściąć. Wszak drewno do kominków w kwaziszlacheckich dworkach skądś się musi wziąć.

Zauważcie Państwo jeszcze taką rzecz – wielu mieszkańców osiedla dało poznać się jako osoby bardzo ekspresyjne, nerwowe. Załóżmy, że ciągły stres i wysokie ciśnienie będą przyczyną problemów z sercem i trzeba będzie wezwać karetkę na Spokojną czy Chabrową. Najbliższa bazuje przy byłem ZOZie na Wojska Polskiego. Dojazd Raciborskiego, to ok 6 km, przez Juszkowo już tylko 4. To zawsze kilka minut mniej. Bardzo cennych minut. A co jeśli okolice wiaduktu na Starogardzkiej będa zakorkowane?

Musze też pochwalic pomysl zbudowania kładki rowerowo – pieszej na Rotmankę. I popuszcze troche wodze fantazji – byc moze dzieki nowej drodze uda sie w przyszlosci poprowadzic linie autobusowa z Juszkowa przes Straszyn do Gdanska. Pamietajmy, ze im lepsza komunikacja publiczna tym mniej aut na drodze.

Natomiast budowa miejsc parkingowych przy Parku jest moim zdaniem bledem. Do parku trzeba isc na piechote, niewiele osób ma do niego więcej niż 2 km. A zmotoryzowai moga zatrzymac sie na parkingach przy starogardzkiej i przejsc sie te kilkaset metrow.

I Bardzo się cieszę, że pan Chmielewski proponuje debate w sprawie uspokojenia ruchu. Najprościej byłoby po prostu zwolnić i stosować się do znaków, ograniczeń i zdrowego rozsądku. Najprawdopodobniej jest to niewykonalne. Na szczęście są różne rozwiązania inżynierii drogowej zmuszające kierujących do zdjęcia nogi z gazu. Moim skromnym zdaniem, próg zwalniający przydałby się na Pocztowej w okolicach Parku, a być może jesli jest to mozliwe przy przebudowie ul. Kwiatowej wykonanie tzw. wyniesionego skrzyżowania tu i jeszcze np. kolo pizzerii i przedszkola.

Innym prostym rozwiązaniem byłoby postawienie słupków na chodnikach przy istniejących progach dzieki czemu uniemozliwione zostaloby objezdzanie progu chodnikiem jak czyni to kilku mieszkancow okolic ulicy Spokojnej. 😉

A przedewszystkim drodzy kierowcy zwolnijcie i czasem przejdzcie sie na piechote.

Szanowni dyskutanci, cieszę się, że temat drogi wzbudził tyle refleksji. Pragnę jednak zauważyć, że „władza” a w tym wypadku gmina w planowaniu przestrzennym nie powinna kierować się wyłącznie interesem „ogółu”, ale również „szczegółu”. Tak się dzieje w pracach planistycznych. Trudno sobie wyobrazić aby każdy z mieszkańców uczestniczył i brał czynny udział w kształtowaniu miejscowości na etapie zakupu działki, budowy domu czy też w początkowym okresie zamieszkania. Większość nabytej społeczności wyprowadziła się z osiedli mieszkaniowych (bloków) szukając spokoju, zacisza i walorów własnych posesji na „wsi”. Większość uznaje również, że władza sołecka, gminna jest po to aby zapewnić optymalny poziom funkcjonowania zbieżny z charakterem miejscowości i jej przeznaczeniem. Pochłonięci codziennymi obowiązkami i strukturą działalności określanej mianem „wsi” swoje losy trochę z przyzwyczajenia, trochę na bazie zaufania przekazaliśmy reprezentantom tj. sołtysowi i radzie sołeckiej. Proponuję zatem wobec sugestii Pana Jana Jakubowskiego wskazanie przez Sołtysa zebrań na których omawiana była inwestycja budowy drogi i mieszkańcy byli o tym poinformowani. Akcja protestacyjno – informacyjna pokazała bardzo ważną rzecz. Można w przeciągu kilku dni zmobilizować i zebrać mieszkańców jeśli określi się cel spotkania.
Do Pani, mieszkanki od wielu lat z Juszkowa. Zgadzam się z panią całkowicie, jeśli chodzi o naszą mentalność. Proszę jednak zauważyć, że projekt drogi tak naprawdę omija mieszkańców Juszkowa. Ciekawe czy byłaby Pani za jego realizacją gdyby droga przebiegała ul. Ogrodową.? Mieszkańcy Juszkowa będą mieli obwodnicę osiedla, a my ruch przez jego środek. No tak – to musi być dostrzegane „czubka własnego nosa”.

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

Gdybyście Państwo odrobinę się zainteresowali sytuacją ”sąsiadów”, to zauważylibyście , że ulica Ogrodowa ma miejscami 4m szerokości w całym pasie drogowym i JEST JEDYNĄ DROGĄ wjazdową i wyjazdową z osiedla. A nowa droga to nie obwodnica osiedla tylko konieczność. Zapraszam do spojrzenia choćby na zdjęcia google maps- nie trudno zauważyć, że położenie Juszkowa-Kolonii jest takie, że nie ma innej alternatywy zorganizowania drugiego wyjazdu.

Oczywiście że budowa drogi z adaptacją na ten cel ul. Ogrodowej byłaby także mile widziana. Na spotkaniach z władzami gminy mieszkańcy Juszkowa Kolonii zgłaszali taką możliwość choćby z uwagi na redukcję kosztów przedsięwzięcia.
Jeśli ktoś chce miec pewność że obok jego działki nie powstanie żadna inwestycja drogowa sugeruję dokonać zakupu działki pod budowę domu w miejscu gdzie nie ma drogi gminnej – tylko drogi prywatne.

Mieszkanka Osiedla

Kilkaset podpisów zebrano z samego osiedla Kwiatowego w Straszynie, podpisywali się zarówno „młodzi” jak i „starzy” mieszkańcy tego osiedla.
Dlaczego tak późno? Trudno oprotestowywać coś, co jak nas zapewniano, na razie jest planem do zrealizowania w bliżej nieokreślonej przyszłości. Planem, a potem projektem, który po cichu realizowano (w myśl zasady: czego oczy nie widzą tego…). Planem, który przedstawiono ostatni raz w 2005 roku! No cóż, aspiracje światowe, a sposób załatwienia sprawy, mocno zaściankowy. Kto wie, być może wielu przeciwników tej drogi byłoby teraz zwolennikami, gdyby zgodnie ze standardami światowymi zorganizować spotkanie wyłącznie w tym celu z mieszkańcami osiedla, zaprosić ekspertów, przedstawić program dotyczący zapewnienia bezpieczeństwa na drodze i rozwiać wszelkie obawy. A tymczasem, słyszymy, wybudujemy wam drogę, o bezpieczeństwie pomyślimy potem , bariery przy obwodnicy – to nie nasza sprawa (to prawda, ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby to gmina zgłosiła do GDDiA taką potrzebę, a nie p. Kowalski).
Osiedle Kwiatowe, to osiedle które znajduje się najbliżej obwodnicy. Ze względu na duży ruch planuje się wybudowanie trzeciego pasa obwodnicy. Plan z 2005 nie uwzględniał trzeciego pasa obwodnicy, jak P. Wójt wspomniała droga zmieściłaby się u podstawy lasu. Wycięto sporą część lasu, pod pas obwodnicy, który nie wiadomo kiedy i czy w ogóle powstanie, a który do tej pory stanowił barierę akustyczną dla osiedla
A wszystko przecież w imię naszego dobra, oczywiście.
Droga do Juszkowa ISTNIEJE. Nie istnieją natomiast chodniki przy większości ulic w Straszynie, a ulice te są w opłakanym stanie. I na to nie ma pieniędzy. Ale trzeba się pokazać, wyeksponować fasadę Straszyna, a brudy przykryć, schować i udawać, ze nie istnieją.

Zapraszam również do odsłuchania audycji na stronie: http://www.radiogdansk.pl/index.php/audycje-rg/tu-i-teraz/item/21213-mieszkancy-straszyna-nie-chca-drogi-przez-ich-osiedle.html, w której to mieszkaniec ulicy Plażowej, zwolennik drogi, argumentuje swoją postawę , tym że nowa droga odciąży ruch na ulicach Sportowej i Plażowej. Tak, to rzeczywiście uspokaja nasze obawy.
I ostatnia rzecz, nie wyobrażam sobie, abym miała jakiekolwiek prawo do decydowania o inwestycjach dotyczących mieszkańców innych osiedli. To z pewnością można odczytać jako dbanie o własny interes i skrajny egoizm.

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

Wpisała Pani” droga do Juszkowa ISTNIEJE”, to ja chyba nie mieszkam w tym Juszkowie o którym Pani pisze, bo Kolonia nie ma drogi do Straszyna – tylko wąską, BARDZO WĄSKĄ ulicę Ogrodową, której nawet nie można wyremontować bo- NIE MA INNEGO WYJAZDU DLA CAŁEGO OSIEDLA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

plażówka

Ruchu na Plażowej-Sportowej nie trzeba odciążać, bo on jest znikomy. Z nią również były problemy, gdyż niektórzy mieszkańcy nie przyjmowali do wiadomości, że inni, ich sąsiedzi, tej drogi potrzebują. Efekt jest, mamy ładną drogę, ktora słuzy nie tylko niezbyt licznym kierowcom, ale i rowerzystom, i kijkarzom. Powstal bardzo piękny trakt pieszojezdny, a tyle krzyków bylo. Sama mieszkam przy Plazowej i sporadycznie korzystam z tego wariantu trasy do Pruszcza, bo wolę przez Rotmankę.
Co do osiedlania się na wsi, to od kilku już lat uświadomiłam sobie, że wsią Straszyn przestal być może 5-6 lat temu. Wprowadzalam się tu z Gdańska, gdy liczył 1800 mieszkańców – razem z niezameldowanymi, a teraz ponoć dobijamy do 5 tys. Wtedy były jeszcze kury, krowy, czasem fura jechała, a teraz bloki wokół. I do kogo pisać zażalenie, do księdza proboszcza? Nota bene, cmentarz też wiekszy się przyda, bo stary pęka w szwach, a ludzi coraz więcej.
Popieram pana Jana, że mało kto chodzi na zebrania. Jednakze proszę sobie wyobrazić, co byloby w przypadku, gdyby wszyscy mieszkańcy zapragnęli przyjść np,. na najbliższe zebranie w celu wyboru nowego soltysa i rady sołeckiej. Trzeba byloby nową szkołę wybudować, a to z pewnością wzbudziłoby kolejne protesty bezdzietnych mieszkańców, którzy przecież chcą korzystać ze spokoju w swoim ogródku:)

to mnie powaliło!! – „Droga do Juszkowa ISTNIEJE. Nie istnieją natomiast chodniki przy większości ulic w Straszynie”
Szanowna Pani jest mistrzynią teorii argumentacji. pozdrawiam.

Fakty są takie: Jako przeciwnicy drogi jesteście w mniejszości. Nawet na tym zebraniu było was mniej. W większości za to mieszkacie w Straszynie krócej niż pozostałe kilka tysięcy mieszkańców, którzy są zwolennikami drogi. Więc uważam stanowczo i kategorycznie, że w sprawie nowej drogi, powinniście skorzystać z okazji żeby siedzieć cicho.

Zajmijcie się lepiej pomysłem władz kościelnych i gminnych odnośnie powiększenia cmentarza. Jest to cmentarz katolicki, także żaden żyd czy inny heretyk nie zostanie tam pochowany. A plan katolickiego kościoła i uległych mu władz polskiej administracji samorządowej jest taki, żeby w jakiś cwaniacki sposób przekazać kościołowi kolejny kawałek ziemi na własność.

Pomijając już sam fakt, jak głupi jest to pomysł tworzenie kolejnego cmentarza w centrum miejscowości. Cmentarz powinien być poza Straszynem, gdzieś w polu, a nie jak w średniowieczu przy kościele

PRZECIWNICZKA DROGI

Panie Marianie, fakty są takie: Jako przeciwnicy drogi jest nas większość i na zebraniu było duże grono osób. Uświadomcie sobie ludzie, że taka sama droga już istnieje!!! Przecież piękna, nowa droga łączy Juszkowo i Straszyn po drugiej stronie rzeki. Dlaczego te finanse nie są przeznaczone na odremontowanie dróg: Kwiatowa, Poprzeczna, Raduńska (dolna część), Leśna (która połączyłaby nowe osiedle) i wiele innych. Ludzie obudźcie się, ta droga powstaje tylko i wyłącznie dla czyiś prywatnych interesów!!!

Z Pani wypowiedzi jasne staje się, że przeciwnicy drogi wykazują skrajną NIEZNAJOMOŚĆ TEMATU. Przecież nie chodzi o drogę łączącą Juszkowo i Straszyn- tylko o zapewnienie drugiego wyjazdu z osiedla, Juszkowo Kolonia.

Przeciwników drogi było na zebraniu więcej? No to chyba byliśmy na różnych zebraniach. Weźcie się ludzie ogarnijcie, a ten wasz kandydat na sołtysa nawet do rady nie został wybrany, także przestańcie szczekać, bo nic to nie da. Droga powstanie i większość mieszkańców Straszyna popiera budowę drogi. Jak się wam nie podoba to się wyprowadźcie.

Aleksandra

Panie Marianie, to jest forum dot. nowej drogi, a nie powiększenia terenu pod cmentarz, a jeśli komuś to nie odpowiada to niech się pochowa pod swoim domem – odległy temat i ten wątek prosimy poruszyć na innym forum.

Mieszkanka Osiedla

Szanowna Mieszkanko Juszkowa,
i to jest właśnie ten problem, że pozostawioną nam tylko taką formę dyskusji, jaką jest forum. Można przecież było połaczyć ulicę Spokojną z ulicą Ogrodową, nie wywłaszczając, przy okazji, gruntów Pani sąsiadów.

To nie są fakty, panie Marianie. Na zebraniu p. Wójt broniła się przed jakimkolwiek głosowaniem (a była taka inicjatywa na początku zebrania) widząc, ze przeciwnicy drogi są w większości. To, ze udało się p. Wójt skrzyknąć kilku klakierów, ze demonstracyjnie, „przypadkowo i na chybił trafił” udzielała głosu zwolennikom inwestycji, ignorując argumenty drugiej strony, świadczy o niczym innym, jak o słabości i skłonności do nieczystej gry. Trudno, była gospodarzem zebrania, takie reguły ustaliła, ze dyskusja była farsą.
Strzela Pan ślepakami twierdząc, ze przeciwnicy drogi mieszkają krócej, niż zwolennicy. Proszę nie generalizować, nie ma Pan danych poświadczających Pańskie słowa. Wśród przeciwników budowy są zarówno osoby mieszkające od kilku lat, poprzez osoby, które mieszkają kilkanaście lat, kończąc na tych, którzy mieszkają tu „od zawsze”. Ale nikt nie prowadził statystyk, tak wiec nie będę polemizować z Panem.
Pewne jest natomiast, ze niezależnie od stażu zamieszkania w Straszynie, każdy ma prawo do spokoju. Głos osoby mieszkającej tutaj rok, jest tak samo ważny, jak osoby mieszkajacej od lat 30. A że droga ma łączyć się z osiedlem Kwiatowym, nic dziwnego, że ludzie mieszkajacy tutaj są oburzeni. Szczerze mówiac, nie odważyłabym się wypowiadać w sprawie inwestycji dotyczącej innego osiedla, bo za takimi inwestycjami stoją często ludzkie dramaty. Przykład? Proszę bardzo: Osoby wywłaszczone w Juszkowie otrzymały (niezupełnie otrzymały, bo pieniędzy fizycznie nie otrzymały) za zabrane im działki po 50 zł/mkw. Często nieruchomości kupowane były na kredyt. Kto się choć minimalnie orientuje w rynku nieruchomości w naszej gminie wie, że wartość działek budowlanych jest wielokrotnie większa. Ludziom, o których mówię, zabrano w niektórych przypadkach, całą przestrzeń przed domem.
Czy zwolennicy drogi, altruiści w końcu, ludzie pozbawieni cienia egoizmu, nawet takim kosztem będą opowiadać się za budową połączenia z Juszkowem? Połączenia, które już jest? Bo wygodniej będzie dojechać do lekarza, cmentarz w Pruszczu, czy kolegi na szachy? To się dopiero nazywa zakłamanie…. A działanie gminy nazwałabym „po trupach do celu”
Panie Marianie, tak, jestem jedną z matek, które nazwał Pan rozhisteryzowanymi. Tak, bezpieczeństwo mojego dziecka jest ważniejsze niż cokolwiek innego, jest ważniejsze po stokroć od Pana i Pana pokrętnej argumentacji. Nie wiem,kim Pan jest, ale sądząc z tonu wypowiedzi i stażu zamieszkania, okres, kiedy Pana dzieci były małe jest za Panem od wielu, wielu lat. Nie szukam więc z Panem porozumienia pod tym względem. Nie pamięta Pan po prostu czasów, kiedy bał się Pan o swoje dzieci, nie było wówczas takiej ilości samochodów. Jeśli nie trafiłam z Pańskim „portretem psychologicznym”, przepraszam. Ale mam nieodparte wrażenie, ze jednak nie mylę się.
Co do kwestii cmentarza – proszę się tym zająć, jeśli ma Pan wątpliwości, podejrzenia. Nie jest to takie trudne. I proszę nie mówić, czym mam ja, lub inni przeciwnicy budowy drogi sie zajmować. Zajmujemy się priorytetowym dla nas zadaniem, jakim jest bezpieczeństwo naszych dzieci.

Pani Izo Pani bredzi. Proszę się zająć lepiej przygotowaniem obiadu.

Jak widać każda wieś swego Leppera mieć musi. Przepraszam, Marian czy będę mógł coś jeszcze napisać czy już teraz mam być CICHO ? – Marian powiedz bo nie wiem co robić

Andrzejowi Lepperowi to mógłbyś buty czyścić albo torbę za nim nosić

mieszkaniec straszyna

Proponuję wszystkim korzystanie z ulicy Sportowej i problem rozwiązany. Nikt w tej chwili nie narzeka na spotkaniach wiejskich na połączenie z Juszkowem – w związku z czym należy stwierdzić iż obecny stan rzeczy jest zadowalający. Nowa droga jest nikomu niepotrzebna – gdyby było inaczej – byłby duży ruch na ulicy Sportowej – tymczasem, cytując Panią Wójt – „przed budową ulicy Sportowej mieszkańcy też obawiali się wzmożonego ruchu – po wybudowaniu ulicy obawy okazały się nieuzasadnione i mieszkańcy są zadowoleni”. Jeżeli na ulicy Sportowej jest mały ruch to budowa kolejnego połączenia jest fanaberią i wyrzucaniem publicznych pieniędzy w błoto. Jeżeli coś jest publiczne – to jest niczyje – w związku z czym lekką ręką można wydać co najmniej (zgodnie z szacunkami Pani Wójt) 4 miliony złotych na ulicę niepotrzebną, którą będzie jeździło bardzo mało samochodów. NIKT by na tą ulicę nie wydał prywatnych pieniędzy – ponieważ wydawałby swoje pieniądze. Nie swoje wydaje się lekką ręką. Przy okazji można wyciąć las – w ramach zwiększania lesistości gminy – można to zrobić łatwo, szybko i sprawnie. Las można posadzić w innym miejscu – w 2 lata nowoposadzone drzewa osiągną wysokość drzew wyciętych przy obwodnicy.
Podsumowując – urzędnicy uszczęśliwią mieszkańców budując drogę za minimum 4 mln złotych (4 miliony złotych podatników a nie urzędników), której nie chcą mieszkańcy Straszyna i Juszkowa (tak – mieszkańcy Juszkowa, zwłaszcza Ci wywłaszczeni za 40 zł za m2 też są przeciwnikami inwestycji) mieszkający na osiedlu, przez które będzie biegła droga. Z drogi będzie korzystało niewielu mieszkańców – będzie małe natężenie ruchu, w związku z czym min. jest małe prawdopodobieństwo potrącenia dziecka przy Parku Integracji, bezpośrednio przy którym biegnie droga. Ponadto, ze względu na mały ruch nowe połączenie nie będzie uciążliwe – nie będzie hałasu i smrodu spalin.
Przy okazji urzędnicy wycięli ponad hektar lasu pod drogę i przy okazji przyszły pas obwodnicy (w rzekomym uzgodnieniu z GDDKiA). Las pod obwodnicę został wycięty kilka lat przed budową trzeciego pasa. Warto pozbyć się lasu już teraz – sprawia on tylko kłopoty, śmierdzi i zanieczyszcza powietrze. Ponadto odstrasza zwierzęta i nie pozwala ludziom odpocząć. Urzędnicy dziękujemy, że dbacie o nas lepiej niż o siebie samych.

Proponuję wszystkim korzystanie z ulicy Sportowej i problem rozwiązany. Nikt w tej chwili nie narzeka na spotkaniach wiejskich na połączenie z Juszkowem – w związku z czym należy stwierdzić iż obecny stan rzeczy jest zadowalający. Nowa droga jest nikomu niepotrzebna – gdyby było inaczej – byłby duży ruch na ulicy Sportowej – tymczasem, cytując Panią Wójt – „przed budową ulicy Sportowej mieszkańcy też obawiali się wzmożonego ruchu – po wybudowaniu ulicy obawy okazały się nieuzasadnione i mieszkańcy są zadowoleni”. Jeżeli na ulicy Sportowej jest mały ruch to budowa kolejnego połączenia jest fanaberią i wyrzucaniem publicznych pieniędzy w błoto. Jeżeli coś jest publiczne – to jest niczyje – w związku z czym lekką ręką można wydać co najmniej (zgodnie z szacunkami Pani Wójt) 4 miliony złotych na ulicę niepotrzebną, którą będzie jeździło bardzo mało samochodów. NIKT by na tą ulicę nie wydał prywatnych pieniędzy – ponieważ wydawałby swoje pieniądze. Nie swoje wydaje się lekką ręką. Przy okazji można wyciąć las – w ramach zwiększania lesistości gminy – można to zrobić łatwo, szybko i sprawnie. Las można posadzić w innym miejscu – w 2 lata nowoposadzone drzewa osiągną wysokość drzew wyciętych przy obwodnicy.

Podsumowując – urzędnicy uszczęśliwią mieszkańców budując drogę za minimum 4 mln złotych (4 miliony złotych podatników a nie urzędników), której nie chcą mieszkańcy Straszyna i Juszkowa (tak – mieszkańcy Juszkowa, zwłaszcza Ci wywłaszczeni za 40 zł za m2 też są przeciwnikami inwestycji) mieszkający na osiedlu, przez które będzie biegła droga. Z drogi będzie korzystało niewielu mieszkańców – będzie małe natężenie ruchu, w związku z czym min. jest małe prawdopodobieństwo potrącenia dziecka przy Parku Integracji, bezpośrednio przy którym biegnie droga. Ponadto, ze względu na mały ruch nowe połączenie nie będzie uciążliwe – nie będzie hałasu i smrodu spalin.

Przygotowując się do realizacji inwestycji urzędnicy wycięli ponad hektar lasu pod drogę i przy okazji przyszły pas obwodnicy (w rzekomym uzgodnieniu z GDDKiA). Las pod obwodnicę został wycięty kilka lat przed budową trzeciego pasa. Warto pozbyć się lasu już teraz – sprawia on tylko kłopoty, śmierdzi i zanieczyszcza powietrze. Ponadto odstrasza zwierzęta i nie pozwala ludziom odpocząć.

Urzędnicy dziękujemy, że dbacie o nas lepiej niż o siebie samych.

Macie pretensje do mieszkańców, że nie oprotestowali budowy drogi w Straszynie w terminie, a zapytajcie nasze władze, czy odpowiednio wcześnie (czyli już w 2007 roku) oprotestowali budowę Narodowego Centrum Sportu i Rekreacji … belkę w cudzym oku widzą …

Rowerzysta

Niestety trzebo napisac to jeszcze raz – tylko EGOIZM przemawia przez protestujących, którzy jak wyjeżdzają i wracają do swoich posesji bez mrugnięcia okiem przejeżdzają komuś pod domem, ale gdy ktoś inny będzie być może przejeżdzał pod ich ogródkiem, zaczyna się histeria i lament.

Czy ktoś ma jakiś sensowny kontargument przeciwko mojemu o skróceniu drogi dojazdu karetki z Pruszcza czy wozu OSP z Łęgowa na osiedle?

No i proszę Państwa, jak można pisaćw jednym zdaniu o chęci spokojnego życia na wsi i budowie domu w Straszynie, który wiejski charakter stracił minimum 10 lat temu. Nie mówiąc już, że ten dom buduje się 200 metrów od drogi S6. Mieszkamy na suburbiach, które podlegają procesowi urbanizacji i trzeba to zaakceptować, tak jak kulistość Ziemi.

Fakty sa takie, ze na protest jest za pozno. Poza tym gdyby nie pomysł budowy polaczenia Straszyna z Juszkowem, to nie byłoby środków na wyasfaltowanie dróg na osiedlu, które pozyskano z UE. Zresztą koło pizzerii stała (być może jeszcze stoi) tablica informująca, że jest to budowa takiego właśnie połaczenia.

Co w tej chwili można zrobić? Pomyśleć jakie rozwiązania drogowe zastosować, aby ruch na tej drodze był spokojny, jak nazwa ulicy wskazuje. Może Dolina Raduni się tym zajmie?

„Czy ktoś ma jakiś sensowny kontargument przeciwko mojemu o skróceniu drogi dojazdu karetki z Pruszcza czy wozu OSP z Łęgowa na osiedle?” – tak ja, jest ul. Sportowa która prowadzi dokładnie od tego samego skrzyżowania co projektowana droga. Druga droga to połączenie przez Jar Raduni. To dwie drogi nie wystarczą ? Poza tym przecież projektowana to nie jest droga p/poż czy dla karetki. Proszę nie stawiać takich argumentów bo doskonale wszyscy wiedzą jaki jest cel budowy.
Sprawa wzajemnych przejazdów sąsiedzkich (tak jak jest to obecnie) jest oczywista i nikt z tego tytułu nie ma pretensji więc zarzut egoizmu trochę przesadzony. Czym innym jest mieszkać na osiedlu na którym jest np. 500 posesji x średnio 1-2 auta, więc rachunek wychodzi prosty. Po osiedlu porusza się maksymalnie 1000 aut w różnych porach po różnych ulicach, stąd natężenie ruchu jest rozłożone a jego uciążliwość do zaakceptowania. Zresztą tak jak wspomniałem każdy dojeżdża do swojej posesji więc jedzie z pkt. a (dom) do pkt. b (wyjazd z osiedla) i nikt o to nie ma pretensji. Zdarzy się ktoś kto jeździ dookoła osiedla, ale to są pojedyńcze przypadki, ludzie, którzy czegoś szukają lub służby komunalne.
Czym innym jest zaś przypadek, gdzie do tych 1000 aut (znanych bo mieszkańców) dołożyć ma się grupa o której nic nie wiadomo
– ile ich będzie (brak jakichkolwiek danych) może 10 a może 100 a może kolejny 1000. Ruch wzdłuż drogi przejazdu moze zatem wzrosnąć kilka może kilkanaście a może kilkaset razy w stosunku do obecnego.
– przejazd skupi się generalnie na środku osiedla gdzie mamy właśnie przedszkole, drogę do szkoły, boisko
– czy użytkownicy samochodów traktować będą ograniczenia i przepisy ruchu skoro nie są mieszkańcami, nie znają układu osiedla, niebezpiecznych punktów – nie wiem
Więc ja teraz zadam Panu / Państwu pytanie :
– czy uważa Pan / Państwo , że ta droga będzie tylko dla karetek i straży pożarnej i nie spowoduje wzrostu natężenia ruchu, którego skali nie jesteśmy w stanie ocenić ? I dalej uważa Pan, że to egoizm mieszkańców będących przeciw ?
Odnośnie terminu (spóźnionego) to nie wiem czy Pan / Państwo wiecie, że w zeszłym roku rozmowy nt. przebiegu drogi prowadzone były, ale z mieszkańcami …………. uwaga Juszkowa. Dlaczego nikt nie rozmawiał z nami ? To oczywiste bo od początku połączenie budziło sprzeciw i gdyby protest był wcześniej nie dostaliby „schetynówki”
Nie zachowujmy się jak dzieci wystarczy że tak właśnie władza nas traktuje. Opowiadamy sobie różne historie, niektóre wypowiedzi są bardzo emocjonalne, niektóre wręcz obraźliwe a wszystko to spowodowane jest rozbieżnymi nie interesami, tylko poglądami bo brak jest danych – wiarygodnych danych. Już chyba ktoś o tym wspominał, ale warto chyba zobrazować podejście UG wobec mieszkańców (mówię o faktach).
– na początku lutego inwestycja (gromnie ogłoszona) wzbudziła sprzeciw mieszkańców
– doszło do dwóch spotkań, jedno w świetlicy, drugie w Urzędzie, złożono oficjalny protest
– widząc negatywne nastroje społeczne Pani Wójt zaprosiła wszystkich na kolejne spotkanie w szkole
– zamiast próbować przekonać tych którzy mają wątpliwości, zaprosić przedstawicieli branżowych, uzgodnić dodatkowe badania, może podjąć dyskusję nt. możliwości wprowadzenia zmian, cokolwiek
– niestety projekt budowy drogi został przedstawiony przez zastępcę wójta, który odnoszę wrażenie, że nie bardzo wiedział o czym mówi,
– głosy sprzeciwu były zbywane stwierdzeniami,: nie wiemy, zobaczymy etc.
– spotkanie zostało zakończone bez żadnych porozumień, wspólnych wniosków

A można było porozmawiać nt.
– problemu komunikacyjnego w Juszkowie gdzie trzeba wyremontować / poszerzyć istniejące ulice,
– dlaczego nie zaprojektowano nowej drogi wzdłuż ul. Ogrodowej z połączeniem na jej końcu ? Taki objazd drogą bez przejazdu do Straszyna lub z przejazdem tymczasowym, później zamkniętym po zakończonym remontem dróg w Juszkowie.
– połączenia Juszkowa ze Straszynem ścieżką pieszo – rowerową
– uzyskania kolejnych funduszy i przedłużenie obwodnicy Juszkowa do Starogardzkiej ale wzdłuż S6 do Starogardzkiej przy stacji Orlen i Biedronce.
to wszystko można było omówić zamiast teraz myśleć co tu zrobić, żeby zmusić / spowolnić ruch samochodów z poza osiedla na osiedlu.

„Czy ktoś ma jakiś sensowny kontargument przeciwko mojemu o skróceniu drogi dojazdu karetki z Pruszcza czy wozu OSP z Łęgowa na osiedle?” Tak ja – ul. Sportowa. Gdybanie co by było gdyby było jest przypuszczeniem a nie o przypuszczenia chodzi. Proszę nie udowadniać, że budowa drogi z chodnikami, ścieżką rowerową, oświetleniem, kanalizacją deszczową etc. za 5 mln. zł. jest po to żeby karetka lub Straż przyjechała…… Taniej byłoby otworzyć OSP i kupić po jednym samochodzie bojowym (straż pożarna) dla każdego z osiedli, Przepraszam, ale zupełnie nie trafia do mnie ten argument

Rowerzysta

No to teraz niech pan jeszcze spojrzy na mapę i policzy długość drogi w okolice ul. Chabrowej przez ul. Sportową i zauważy, że jadąc tamtędy trzeba przejechać przez ulice Starogardzką.

Nie udowadniam, że to jest droga dla karetek i straży pożarnej. Ta droga jest przede wszystkim dla mieszkańców Juszkowa i Straszyna. A lepsza droga dla służb jest jednym z kilku argumentów przemawiających za budową, która jest to odtworzeniem ciągu drogowego, który istniał przez cały XX wiek dopóki nie wybudowano drugiej jezdnie obwodnici i dopóki nie rozbudowało się osiedle po południowej stronie ul. Spokojnej.

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

Śledzę tą dyskusję od początku i powala mnie, że wciąż nikt nie rozumie, iż droga powstaje nie dlatego, że trzeba połączyć Juszkowo i Straszyn. Jest to konieczność zapewnienie alternatywnego wyjazdu z ogromnego osiedla. Nawet niewielka awaria na ulicy Ogrodowej w Juszkowie i setki ludzi nie dojedzie do pracy, szkoły, a straż czy pogotowie nie przejedzie.

Zgadzam się z Panią, że mieszkańcy Juszkowa mają problem komunikacyjny ul. Ogrodowej. Proszę jednak nie obarczać tym problemem mieszkańców Straszyna. Alternatywny wyjazd to np. połączenie ul. Ogrodowej (przy lesie) z nową drogą wzdłuż obwodnicy i następnie w ul. Sadową, Byłaby i alternatywa i możliwość remontu wąskiej drogi przy okazji oszczędzając las bez wprowadzania ruchu drogowego przez osiedle Kwiatowe. Obie strony byłyby zadowolone, prawda ? Dla celów rekreacyjnych można zrobić drogę rowerową i chodnik zapewniając połączenie osiedli. Tylko, żeby wypracować kompromis to trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Chyba zgodzi się Pani ze mną ?

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

Tylko ze wciąż pozostaje jeden wyjazd

Nie mieszka Pan sam na świecie. Chcąc żyć w społeczeństwie nie ma czegoś takiego jak „proszę nie…” Lokalizacja osiedla jest taka, a nie inna. Juszkowo nie jest lepsze od Straszyna i odwrotnie. Proszę przestać myśleć wyłącznie o sobie (bo trąca to już nie tylko o egoizm, a wręcz o narcyzm), a zauważyć także innych. To nie jest rywalizacja między Juszkowem, a Straszynem, to jest zapewnienie ładu i bezpieczeństwa dla większej grupy osób. Myśli Pan, że mieszkańcy Straszyna nie będą korzystać z tej drogi? Potężna grupa jego mieszkańców oczekuje tej drogi. Ogródek Pana Jarka to nie cały Straszyn!

„Ogródek Pana Jarka” nie jest istotny, nigdy nie był i nigdy nie będzie….. Zabrałem głos i uczestniczę w dyskusji bo uważam, że inwestycja jest zaprzeczeniem rozwiązań urbanistycznych, które powinno zmierzać do ograniczenia ruchu drogowego na osiedlach mieszkaniowych. Tak się dzieje w miastach i na terenach poza miejskich, gdzie wydziela się obszary zamieszkałe poprzez odpowiednie oznakowanie zakazu ruchu, zakazu zatrzymywania lub parkowania. W Gdańsku to norma, ale nawet w Pruszczu Gdańskim tak jest. Wiele osiedli mieszkaniowych wprowadziła ograniczenia ruchu, prędkości, wjazd tylko dla mieszkańców, barierki, brak miejsc parkingowych. Pytanie więc : czy wprowadzenie ruchu drogowego przez środek osiedla z przyległych miejscowości i osób przejeżdżających ul. Starogardzką jest przejawem „narcyzmu” czy „egoizmu” ? Z wypowiedzi osób biorących udział w dyskusji rzeczywiście odnoszę wrażenie, które zasygnalizowała P. Ewa. Nie miałem takich sygnałów więc nie mogę tego potwierdzić, jednak śledząc wypowiedzi dziwię się, że następuje taka zmienność poglądów. Potwierdza to chociażby autor artykułu P. Jan Jakubowski, który jako pierwszy wyraził swą negatywną opinię nt. przebiegu drogi, dzisiaj opisuje ją jako przejaw „egoizmu” grupy mieszkańców. Również stanowisko Doliny Raduni, która opisuje negatywnie wycinkę lasu, nagle staje się zwolennikiem inwestycji i nawołuje do debaty nt. bezpieczeństwa. Dziwne to, naprawdę dziwne

Andrzej Chmielewski

Łamy Doliny Raduni otwarte są dla wszystkich zainteresowanych i dla różnych opinii. Nie jest to objaw niekonsekwencji, lecz otwartości.

Nic w tym dziwnego. Dyskusja niesie za sobą szereg argumentów, a te mogą prowadzić do zmiany wcześniejszej oceny sytuacji, czego i Panu życzę.

mieszkanka Juszkowa od wielu, wielu lat

Przepraszam- z wyjątkiem Pana Rowerzysty

zadowolony

A ja tam jestem zadowolony. w koncu bede mugl codziennie rano przewozic sfoim traktorem na przyczepie obornik z juszkowa do straszyna. jak jade przes pruszcz to mi ludzie wygrarzaja piesciami tak smierdzi. tera nie bedzie problemu bo straszyn to tesz wies i ludzie rozumieja rolnika.

Panie „Zadowolony” jak chcesz się wypowiedzieć to pisz po polsku i nie obrażaj rolników

Pan „zadowolony” jest taki zadowolony bo tacy jak Pan Panie Jarku dają się łapać na prowokację. Pan „zadowolony” w życiu traktorem nie jeździł, obornika w ręku nie miał, a Pan to łyka… 🙂

Szanowna Pani, mój komentarz nie był odpowiedzią na tzw „prowokację” a na marginalność społeczną rolników. Wskazałem to wyraźnie….. Z odpowiedzi sądzę, że idea potwierdza również i Pani poglądy, a to przykre, niestety …

Jeżeli ktokolwiek szarga wizerunek rolnika, to sami rolnicy. podobnie jak w innych grupach zawodowych (nauczyciele, lekarze, prawnicy itd.) – jak każdy, kto uważa że zasługuje na uprzywilejowanie z racji wykonywanej pracy. To już jednak zupełnie inny temat do dyskusji, z drogą mający niewiele wspólnego. Pan „zadowolony” raczej nie wznosił się na takie wyżyny refleksji planując jazdę swoim traktorem, którego jeszcze nie ma. Więcej luzu Panie Jarku, szkoda zdrowia.

Miszkanka ul Spokojnej

Panie Janie Jakubowski – Artykuł ten, jak i ten z 2008 na pierwszy rzut oka jest stronniczy – podaje tylko argumenty gminy i żadnych (chociaż wiele ich padło na zebraniu) argumentów mieszkańców (zarzucając im tylko egoizm). Trochę szacunku do osób z rożnymi poglądami. Gmina powołuje się na Plan zagospodarowania sprzed 10 lat, który potem nie był poddawany konsultacjom z mieszkańcami przed przystąpieniem do realizacji. Powoływanie się Pani Wójt na wzmiankę w gazetce, która nie jest oficjalnym organem informacyjnym i nie każdy mieszkaniec ma obowiązek ją czytać, uważam za nadużycie. Gminie po prostu nigdy nie zależało aby skonsultować z większą częścią mieszkańców ten projekt i tę inwestycję. Trudno doszukać się na stronie gminy jakichkolwiek artykułów w tej sprawie przed rozpoczęciem inwestycji jak i teraz. A na zebraniu w 2008 r podawano to (jak zresztą jest napisane w gazetce) jako odległy plan. Wszelkie głosy przeciwne ignorowano, zmieniając wypowiedzi mieszkańców (nie chodziło o bawienie się dzieci na drodze, tylko bezpieczeństwo dzieci na osiedlu – ale autor oczywiście napisał jak chciał). Był też wtedy podawany pomysł utwardzenia drogi już istniejącej do Juszkowa, aby nie wycinać lasu – co zresztą zostało potem przez gminę wykonane. Dlatego argument, ze mieszkańcy Juszkowa nie mają dojazdu do Straszyna jest zupełnie bezpodstawny. Skoro powstała alternatywna droga sądziliśmy, że wycofano się z pomysłu budowania drugiej drogi. Ale Gmina nie powiadamiając mieszkańców rozpoczęła prace nad uruchomieniem inwestycji. Być może prawnie jest ok, ale chyba władze są dla wszystkich mieszkańców, a nie tylko dla zwolenników jej pomysłów. Druga kwestia to to, że po wycince drzew hałas z obwodnicy jest bardzo duży (nieporównywalny do hałasu z nawet najbardziej ruchliwej drogi zwykłej), ponieważ w tym miejscu nie ma ekranów. A to czy i kiedy będą już Panią Wójt nie interesuje „bo to nie zależy od gminy”. Zapraszam wszystkich mieszkańców innych osiedli do nas, aby choć jeden dzień spróbowali tu pomieszkać. A ruch w Straszynie na Starogardzkiej raczej się nie zmniejszy – bo dojdą samochody z tej części Pruszcza. Z drogi będą korzystać przede wszystkim pracownicy gminy, którzy codziennie dojeżdżają do Urzędu, który ma powstać od strony Juszkowa. Zasadne byłoby wybudowanie ścieżki rowerowej/pieszej przez las – ale budowanie drugiej drogi do sąsiedniej miejscowości naprawdę mnie nie przekonuje. Tym bardziej, ze byli też na zebraniu przedstawiciele Juszkowa, którzy są przeciwni tej inwestycji, ale o nich oczywiście autor artykułu już nie wspomniał.

Mieszkaniec Straszyna

Kto chcecie spokój to do lasu,, sie wyprowadzić hee co za (mies ciuchy)a sam nim jestem 😀 i spokój to tylko w grobie będziecie mieli i bezpieczeństwo,,, i tyle o to walczyć anie 😛 zresztą jaka to wieś pytam miasteczko 😀 z dzikusami bez urazy 😛 😀 tu nawet żadnych knajpy niema zaraz pewnie protesty by były że to i tam to
ze jego dzieci chodzą na piwko pija he a sami to już nie pamiętają co nie którzy co 🙂 pozdrawiam
ps: ta toksyna fm zajebistą ,rzecz robią i to społecznie i tu waśnie na nich można popatrzeć to jest społeczeństwo zgodne cały czas sie rozwijają i to z pasja a my !! tylko ja i ogródek 😉

To nie jest kwestia „ogródka pana Jarka” tylko inwestycja kilkuset mieszkańcow Straszyna, ktorzy podpisali się pod protestem. Skandaliczne jest, że wypowiedzi wielu osób dziwnym zbiegiem okoliczności, nie pojawiają się tutaj w komentarzach. Rozmawiam z sąsiadami, stąd wiem. Wychodzi więc, że to pan Jarek samotnie walczy, a to wierutne kłamstwo! Jest nas kilkaset osób! Panie Jarku, proszę zakończyć dyskusję w tym miejscu, które steruje prawdą. Moderacja Doliny Raduni publikuje tylko to, co jest „politycznie poprawne”. Ten wpis ukaże się zapewne, jako zaprzeczenie wysnutej przeze mnie tezy. A inni komentujący, zwolennicy drogi, niech dalej wierzą w swą niezależność.

Andrzej Chmielewski

Pani Ewo – nieprawdą jest, że wypowiedzi wielu osób nie pojawiają się w komentarzach. W całej bieżącej dyskusji, był jeden komentarz obraźliwy, który nie został zatwierdzony, ponieważ był czystym pieniactwem. Zatem – nie pojawił się jeden wpis, a nie „wiele” – jak Pani twierdzi. Proszę zatem o sprostowanie i przeprosiny za insynuację.
Są „u nas” inne portale, które ograniczają swobodę wypowiedzi. Dolina Raduni nie postępuje w ten sposób.
Możliwe też, iż wpisy nie zostają dodane na przykład przez użycie słów zabronionych. Istnieje mechanizm, który odrzuca treści wulgarne i zabezpiecza przed niebezpiecznymi linkami. Jeśli są osoby, których komentarze nie pojawiają się tutaj, proszę o mail na adres biuro@dolinaraduni.pl .

Chciałbym, by dyskusja tutaj była merytoryczna i przynosiła konstruktywne rezultaty dla naszej społeczności. Droga to nie pierwsza i nie ostatnia inwestycja tutaj, miejmy nadzieję. Jesteśmy sąsiadami i będziemy nimi długo, dlatego apeluję o taki ton rozmowy, który pozwoli na przyjazną koegzystencję. Proszę nie zapominać, że mijamy się na drodze, spotykamy w sklepach, nasze dzieci chodzą do naszej szkoły, razem organizujemy im Dzień Dziecka (jeśli ktoś chce się przyłączyć, prosimy o kontakt: biuro@dolinaraduni.pl).
Teorie spiskowe są nie na miejscu. To nasza gmina, a nie IPN czy Dan Brown…

Szanowny Panie, pora jest zbyt pózna, nie sprzyja kontaktowaniu się z sasiadami, mimo wszystko mam informację, jedną póki co, o próbie zamieszczenia komentarza tutaj, zakończoną niepowodzeniem. Komentarz nie zawierał treści wulgarnych, niedopuszczalnych linków, ani innych słów zabronionych ( otrzymałam ten komentarz mailem), proszę więc nie sugerować, ze mógł zostac automatycznie odrzucony. Jutro autor komentarza prześle na wskazany e-mail jego treść. Podtrzymuję zatem swoje powyższe słowa i nie zamierzam niczego prostować.

Tych kilkuset mieszkańców to w dużej części osoby zmanipulowane słownie, nie mieszkają oni w rejonie nowej drogi, a przedstawiono im wizję „drugiej obwodnicy” przechodzącej przez środek Straszyna.

Jan Jakubowski

To chowanie się za nickami jest trochę śmieszne. Czy nie lepiej jest wystąpić pod własnym imieniem i nazwiskiem? dziś za to nie nie idzie się do więzienia, choć przeżyłem lata, gdy taka odwaga kosztowała wiele.
Faktycznie, Pan Jarek i Pani „mieszkanka osiedla” odwiedzili mnie w domu prezentując swój protest, ale ja tego protestu nie podpisałem. Chciałem wysłuchać argumentów obu stron, w tym przede wszystkim mieszkańców osiedla Kolonia w Juszkowie. Dziś wiem, a wiem to na pewno, że wielu mieszkańców Straszyna, którzy podpisali się pod protestem przeciw budowy drogi, zmieniło swoje zdanie, gdy zapoznało się z argumentami przemawiającymi się za jej budową. Co do sugestii, że zarzucam w swoim artykule Państwa egoizm, pragnę przypomnieć, że zacytowałem jedynie wypowiedź sołtysa Juszkowa Pana Karola Karca.

Żona Jarka

Szanowny Panie Jakubowski,
Pańskie stwierdzenie, cyt. „Pan Jarek i Pani „mieszkanka osiedla” odwiedzili mnie w domu prezentując swój protest, ale ja tego protestu nie podpisałem” jest nieprawdziwe:
– Odwiedziłam Pana , w Pańskim domu ja i mój mąż, a ja nie napisałam w tym miejscu ani jednego komentarza wychodząc z założenia, że skoro wypowiada się mój mąż, nie ma sensu sztuczne mnożenie komentarzy i powielanie argumentacji mojego męża, a z którą w pełni się zgadzam. Może osoba posługująca się nickiem „mieszkanka Straszyna” przeczyta Pańskie słowa i ze swej strony również zamieści sprostowanie.
– w dniu, w którym odwiedziliśmy Pana, nie mieliśmy żadnej petycji, a tym samym tego dnia nie prosiliśmy Pana o jakikolwiek podpis. Spotkanie w Pańskim domu miało charakter informacyjny, uczestniczył w nim radny gminy, p. Szpała, którego nie podejrzewam o wypowiedzi podpisane „mieszkanka Straszyna”.
-osoby, które chciałyby wycofać swoje poparcie dla protestu, proszę o kontakt. Jestem przekonana, że ilość osób, wycofujących poparcie dla protestu pozostanie niezauważona w skali ogólnej ilości zebranych podpisów.
– Pański artykuł, od samego tytułu począwszy, na ostatnim jego zdaniu skończywszy, jest tendencyjny, nie chodzi więc tylko o zacytowanie słów p. Karca. Stwierdził Pan bowiem, że „droga będzie budowana”. Czyżby wątpił Pan w sens pytania Radnych gminy o zdanie, co zamierza uczynić p. Wójt? Nie sprawuje Pan władzy wykonawczej w gminie, o ile mi wiadomo?
– może Pana śmieszyć posługiwanie się nickami, ale wobec pogróżek (obróconych w kiepskiej jakości żart), zamieszczonych pod wcześniejszym artykułem Doliny Raduni, o wycince drzew, wydaje się w pełni uzasadnione. Poza tym istnieje żelazna reguła korzystania z internetu, którą wpaja się dzieciom od najmłodszych lat, nigdy nie podaje się w sieci swoich danych osobowych. Hołduję tej zasadzie i nie zamierzam tego zmieniać. I nie zamierzam również nakłaniać zarówno zwolenników, jak i przeciwników drogi, do podawania swoich danych. Pan czyni to na własną odpowiedzialność.

Andrzej Chmielewski

Z tą „żelaznością” bym nie przesadzał… brak nazwiska nie przeszkodziłby złoczyńcom lub służbom w gromadzeniu informacji o użytkowniku.
Natomiast przedstawianie się tutaj znacząco polepszyłoby jakość dyskusji.

Mieszkanka Osiedla

Niestety, dwie kolejne nieudane próby wysłania odpowiedzi.

Mieszkanka Osiedla

Zabawne, przechadzą te bez treści

Mieszkanka Osiedla

Chcąc a bardziej nie chcąc, zostałam wywołana do tablicy. Drodzy przeciwnicy drodzy, szkoda marnować czas na to forum. Bo z kim tu debatować? Z Rowerzystą, który lasy wycina aby palić nim w kominku, z Mieszkanką Juszkowa od…, której do szczęścia brakuje tylko drugiego mostu nad Radunią, czy też z p. Marianem, którego jakość wypowiedzi „mówi” sama za siebie? I wreszcie p. Jakubowski…, który dopiero teraz postanowił wysłuchać argumentów mieszkańców Straszyna a zwłaszcza Juszkowa. I u którego rzekomo byłam. Panie Jakubowski, zapewniam, nigdy nie byłam i nie wybieram się z wizytą do Pana. Bo i po co?
Przejdzie tym razem czy nie?

Mieszkanka Osiedla

I znowu to samo, to już 5 lub 6 próba 🙂 Nieudana.

Mieszkanka Osiedla

I kolejne nieudane. Przepraszam, a co wolno napisać? Bo z pewnościa nie swoją opinię.

Andrzej Chmielewski

Otrzymałem dziś 2 maile od osób, którym nie udało się umieścić komentarzy. Sprawdziłem treść i okazało się, że zawierją ono słowo, które jest odrzucane przez mechanizm antyspamowy. Nie akceptuje słów jak sex, drug, ftp, url, i tak dalej. Wiadomości te zawierały „drug” – jako część słowa „drugiej”.
Usunąłem to ograniczenie, proszę więc o ponowną próbę wypowiedzi. W razie problemów, proszę o kontakt.
W zakładce „spam” wpadło też kilka wypowiedzi, odblokuję je po sprawdzeniu.

Mieszkanka ul. Spokojnej

Artykuł ten na pierwszy rzut oka jest stronniczy – podaje tylko argumenty gminy i żadnych (chociaż wiele ich padło na zebraniu) argumentów mieszkańców. Trochę szacunku do osób z rożnymi poglądami. Gmina powołuje się na Plan zagospodarowania sprzed 10 lat, który potem nie był poddawany konsultacjom z mieszkańcami przed przystąpieniem do realizacji. Powoływanie się Pani Wójt na wzmiankę w gazetce, która nie jest oficjalnym organem informacyjnym i nie każdy mieszkaniec ma obowiązek ją czytać, uważam za nadużycie. Gminie po prostu nigdy nie zależało aby skonsultować z większą częścią mieszkańców ten projekt i tę inwestycję. Trudno doszukać się na stronie gminy jakichkolwiek artykułów w tej sprawie przed rozpoczęciem inwestycji jak i teraz. A na zebraniu w 2008 r podawano to (jak zresztą jest napisane w gazetce) jako odległy plan. Wszelkie głosy przeciwne ignorowano, zmieniając wypowiedzi mieszkańców (nie chodziło o bawienie się dzieci na drodze, tylko bezpieczeństwo dzieci na osiedlu). Był też wtedy podawany pomysł utwardzenia drogi już istniejącej do Juszkowa, aby nie wycinać lasu – co zresztą zostało potem przez gminę wykonane. Dlatego argument, ze mieszkańcy Juszkowa nie mają dojazdu do Straszyna jest zupełnie bezpodstawny. Skoro powstała alternatywna droga sądziliśmy, że wycofano się z pomysłu budowania drugiej drogi. Ale Gmina nie powiadamiając mieszkańców rozpoczęła prace nad uruchomieniem inwestycji. Druga kwestia to to, że po wycince drzew hałas z obwodnicy jest bardzo duży (nieporównywalny do hałasu z nawet najbardziej ruchliwej drogi zwykłej), ponieważ w tym miejscu nie ma ekranów. A to czy i kiedy będą już Panią Wójt nie interesuje „bo to nie zależy od gminy”. Zapraszam wszystkich mieszkańców innych osiedli do nas, aby choć jeden dzień spróbowali tu pomieszkać. A ruch w Straszynie raczej się nie zmniejszy – bo dojdą samochody z tej części Pruszcza. Zasadne byłoby wybudowanie ścieżki rowerowej/pieszej przez las – ale budowanie drugiej drogi do sąsiedniej miejscowości naprawdę mnie nie przekonuje. Tym bardziej, ze byli też na zebraniu przedstawiciele Juszkowa, którzy są przeciwni tej inwestycji, ale o nich oczywiście autor artykułu już nie wspomniał.
Mieszkanka ul. Spokojnej

Mieszkaniec Nadrzecznej

Drodzy dyskutanci
Jako jestem po drugiej stronie tej dyskusji jak i drogi (którą z taka zaciekłością atakujecie) pozwólcie że spróbuje przebić się do waszego świata z swoimi argumentami.
1. Plan Miejscowy – uchwalony, ważny, każdy kto z was się tam budował po 2005r musiał się z nim spotkać – mówienie „że odległe plany”, „że powstała inna”, „że nie właściwie konsultowany”, „sądziliśmy, że…” i tym podobne to z całym szacunkiem argumenty na niewłaściwym poziomie dla dorosłych ludzi.
2. Podnoszony argument, że kupowali państwo działki/domy w spokojnej okolicy słuszny- ja też kupiłem działkę bo liczyłem, że kiedyś niedogodność dojazdu ul. Ogrodową zniknie (co w moim rozumienia prawa gwarantował plan miejscowy)
3. Dzisiaj każda awaria (dużego samochodu, czy sieci pod ul. Ogrodową) sprowadza na nas zagrożenie bo nie ma alternatywy dojazdu – jakiegokolwiek, i dla mnie zaplanowana w planie miejscowym droga to jedyne realne zapewnienie alternatywnego dojazdu.
4. Podnoszony przez Przeciwników ulicy argument, że „ruch pojazdów wyprowadza się poza osiedla mieszkaniowe” jest trochę naciągany – połączenie dwóch „ślepych” dzisiaj ulic z pewnością ułatwi to „wyprowadzanie”
5. Co do hałasu- proszę zwrócić co hałas generuje- moim zdaniem jest to obwodnica. Proszę spróbować pójść tą ścieżką. Jako że budowa węzła Straszyn w ramach Obwodnicy Południowej skończyła się jakieś 3 lata temu to z pewnością jest prowadzony monitoring hałasu. Proszę spróbować interweniować w GDDKiA , albo w RDOŚ, a Wójt w tej sprawie powinien być pośrednikiem.
6. Co do bezpieczeństwa, jest wiele sposobów uspokojenia ruch (nawet dzisiaj na ul. Spokojnej one występują), planowana ulica będzie miała parametry niezachęcające do niebezpiecznych zachowań, do tego z tego co mi wiadome dopuszczony będzie tylko ruch pojazdów do 3.5 t.
7. I prozaicznie jak ta droga powstanie to tylko ułatwi życie wielu mieszkańcom Straszyna i Juszkowa Kolonii
8. Jeżeli ktoś, tak jak ja, chciałby i napisać petycje popierającą inwestycję proszę o kontakt. W mojej świadomości drogi powinny zblizać ludzi i mam nadzieję że ta mimo że dzisiaj dzieli, kiedyś połączy 🙂

Bardzo dziękuję za te wyważone słowa. Zwolenników tej drogi jest znacznie więcej niż przeciwników, Ci pierwsi jednak posługują się argumentem, dialogiem i kulturą, a nie krzykiem. Ta droga to szansa na komunikacyjny ład, bezpieczeństwo i sąsiedzkie kontakty.

Proszę Państwa proszę nie obarczać mieszkańców Juszkowa winą za hałas! Zamieszkaliście w Straszynie wiedząc, że obok jest obwodnica. Osiedle powstawać zaczęło w latach 80-tych a obwodnicę wybudowano w 1972r. Jest to droga krajowa i wójt nie ma wpływu na jej „metamorfozy”, może tylko przyjąć do wiadomości, że np. będzie budowany 3pas ruchu w obu kierunkach- a to już wkrótce nastąpi. Proponuję pozostawić energię na walkę z GDDKiA (skazaną z góry na niepowodzenie) a pozwolić gminie realizować inwestycję, która przyda się obu miejscowościom.
Ktoś słusznie zauważył że nie jest to rywalizacja mieszkańców Juszkowa i Straszyna!!!

Droga powinna powstać już dawno. Jest to droga lokalna, ze ścieżką rowerową, będzie to droga awaryjna na wypadek zablokowania jedynej drogi wjazdowej na osiedle oraz służąca mieszkańcom zarówno Straszyna, jak i Juszkowa oraz Pruszcza Gdańskiego w przypadku jakichkolwiek problemów z Raciborskiego lub wypadkiem na obwodnicy. A to, że kilkudziesięciu mieszkańców raz na kilka tygodni będzie mieć zwiększony ruch za swoim płotem przed swoim domem, mnie to nie rusza, sam tak mam, ale doceniam iż jeżeli moje ulica służy czasami za objazd awaryjny, sam mam jak się wydostać. Dzieciaki jak latały luzem, tak latają nadal. Tragedia się nie stała.

„Przeciw tym zarzutom odpowiadali wójt Magdalena Kołodziejczak, wicewójt Andrzej Bożyk i kierownik Referatu Gospodarki Przestrzennej i Rozwoju Gminy Krzysztof Miliński”
Ha, ha, ha…. Pan Miliński jest przeciwny zarzutom mieszkańców!!! Ciekawe, bo jako mieszkaniec Pruszcza jest przeciwny budowie drogi na granicy Pruszcza i Roszkowa, która miała być dojazdową do obwodnicy Pruszcza. Jak widać „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”

Trackbacks for this post

Leave a Reply

*