Wycinka lasu między Straszynem a Juszkowem

Wycinka_lasu_koło_Straszyna_Juszkowa (2)Jeszcze parę miesięcy temu grupa mieszkańców zebrała się by posprzątać fragment lasu sosnowego pomiędzy Straszynem a Juszkowem. Mieszkańcy lubią to miejsce, często odwiedzają ten uroczy fragment osiedla, chodzą na spacery z dziećmi, z psami, biegają. Lasek jest także miejscem zamieszkania wielu zwierząt, pasie się tutaj nawet stado saren. Już niedługo, bowiem wzdłuż obwodnicy Trójmiasta został wycięty pas drzew o szerokości ok. 80m i długości 400m (czyli ok 1/3 tego terenu). Władze gminy zadecydowały o budowie w tym miejscu drogi łączącej Juszkowo ze Straszynem. Jak piszą na portalu pruszcz nasze miasto „Nowa droga połączy ul. Sadową w Juszkowie z ul. Spokojną w Straszynie. Będzie biegła równolegle do obwodnicy Trójmiasta, jest potrzebna, ponieważ nie ma żadnej innej drogi łączącej bezpośrednio dwie miejscowości, a gmina przeznaczy na ten cel 2,6mln zł”. Nikt jednak nie wspomina o tym, iż teren zaanektowany w tym celu jest miejscem wypoczynku mieszkańców i domem dla dzikich zwierząt. Sarny mają coraz mniej miejsca do swobodnego poruszania się, gdyż z drugiej strony lasku również wycięty został pas drzew i wybudowano drogę prowadząca do nowego osiedla domków jednorodzinnych nad Radunią. Nie mają także możliwości przedostania się do większego fragmentu terenu znajdującego się po przeciwnej stronie obwodnicy.

Moim pytaniem jest, czy naprawdę potrzebujemy tylu dróg w jednym miejscu? Czy nie wystarczyłoby połączyć nowo wybudowaną drogę z istniejącą? Przez lasek prowadzi już piaskowa droga, którą wystarczyłoby utwardzić i odrobinę wygładzić, nie trzeba było w tym celu wycinać połaci i tak już niewielkiego lasku. Jest to bardzo przykre doświadczenie dla mieszkańców, którzy pamiętają czasy gdy łąka i las łączyły się bezpośrednio z rzeką. Lasek przy obwodnicy to ostatni fragment dzikiej nie zagospodarowanej przestrzeni po tej stronie osiedla, z której mieszkańcy chętnie korzystają. Być może jest już za późno na ratowanie saren i terenu, który z roku na rok się pomniejsza, ale moim celem jest zwrócenie uwagi na fakt, iż potrzebujemy także przestrzeni w których można odetchnąć i poobserować przyrodę, a nie tylko nowoczesnych placów zabaw z równo skoszoną trawą. W dzisiejszych czasach popularne jest, by tworzyć miasta i miejscowości na modłę amerykańską- rzędy identycznych domów i sieci asfaltowych ulic prowadzących do centrum handlowego. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy taki styl życia wszystkim odpowiada, w którym spacer możemy urządzić sobie jedynie chodnikiem prowadzącym do Lidla, a kontakt z naturą ograniczony jest do widoku gołębi i paru wróbli.

Apeluję do mieszkańców, by nie stali z bezradnie opuszczonymi rękami i obserwowali jak kolejny buldożer karczuje las, tylko wyrazili swoją opinię i reagowali, gdyż jest to nasza miejscowość i mamy różne potrzeby. Myślę, że przy odrobinie dobrej woli można wybrać teren pod budowę nie wymagający wycinania pasa pięknych zdrowych drzew.

Maja Tybel

 
Comments
mieszkaniec

Nie wiem czyj to pomysł bo gratulować nie ma czego, Kto był taki mądry, żeby z drogi osiedlowej zrobić gminną ? Wydaje mi się, że mieszkańcy nic nie wiedzą lub nie zdają sobie sprawy, o drodze, która będzie „skrótem” ze Starogardzkiej do Pruszcza i od Pruszcza w kierunku Starogardu lub obwodnicy dla wszystkich przejezdnych nie tylko mieszkańców. To są setki lub tysiące aut dziennie, które pojawią na ulicach osiedla.
Aut firm dojeżdżających i wracających z pracy. Oto osiedle Straszyn będzie wygodnym przejazdem dla rzeszy mieszkańców okolicznych miejscowości. Jest to żenujące aby w XXI wieku realizowane były takie pomysły. Droga miała być wzdłuż obwodnicy i prowadzić do samej starogardzkiej z ominięciem osiedla a nie przez jego środek. Będzie to chyba pierwszy przypadek, kiedy odciążenie ruchu głównych dróg gminnych odbywać się będzie drogami osiedla mieszkaniowego.

To jest pierwszy przypadek gdzie kilkadziesiąt osób z 4000 społeczności, w myśl swoich egoistycznych interesów NIE CHCĄ DROGI. A może w pewnym momencie pozostałej ogromnej większości mieszkańców Straszyna przyjdzie do głowy że NIE CHCEMY WYWROTOWCÓW I BUNTOWNIKÓW TORPEDUJACYCH TAK POTRZEBNĄ INWESTYCJĘ i nie będziemy wpuszczać osób które podpisały się pod protestem na NASZE ULICE, bo przecież one są NASZE i tylko MY możemy po nich jeździć. Niebawem pojawi się spis buntowników, z numerami rejestracyjnymi samochodów i powołana zostanie do tego celu straż obywatelska która będzie te samochody wywoziła lawetami na szrot, jeśli pojawią się np. pod kościołem albo pod szkołą. To oczywiście żart ale taka jest wasza mentalność samolubne nowobogackie głąby na kredyt we frankach.

Andrzej Chmielewski

Proszę o kulturę wypowiedzi.
Artykuł jest raczej o wycince lasu, niż o drodze. Myślę, że większości z nas nie uśmiecha się znikanie terenów zielonych.

mieszkaniec

Szanowny Panie Marianie, żeby komentować i zajmować stanowisko w sprawie należy przede wszystkim „czytać ze zrozumieniem”. Pana wypowiedź niestety potwierdza fakt niewłaściwej interpretacji podstaw sprzeciwu Mieszkańców. Ton wypowiedzi jest delikatnie mówiąc niewłaściwy (chciałby się rzec wręcz chamski ), a żart na poziomie gimnazjum.
Ale wracając do sprawy drogi, założę się z Panem, że każda zapytana osoba z lokalnych społeczności (mowa oczywiście o osiedlach np. Modre, Na Wzgórzu) nie chciałaby przekierowania ruchu drogowego z ulicy głównej (takiej jak np. Starogardzka) do innej miejscowości przez środek osiedla. Nikt z przeciwników inwestycji nie mówi o mieszkańcach Straszyna, bo oczywistym jest, nie da się wjechać i wyjechać spod domu, drogami osiedla do drogi głównej bez ominięcia sąsiadów. I nikt o to pretensji nie ma, z wyjątkiem Pana oczywiście. Być może mieszka Pan przy Starogardzkiej, stąd takie stanowisko. Nikt również nie wspomniał, tak jak Pan o prawach używając określeń cyt. NASZE ULICE. Użyte przez Pana sformułowanie cyt.”NIE CHCEMY WYWROTOWCÓW I BUNTOWNIKÓW TORPEDUJACYCH TAK POTRZEBNĄ INWESTYCJĘ” niestety potwierdza Pana egoistyczne podejście. Chce Pan dojechać do Pruszcza omijając korki i zaoszczędzić 5 min – to jest wg Pana argument do wydania ponad 5 mln zł.? To jest ta potrzebna inwestycja? A pomyślał Pan, że wybierając drogę przez osiedle staje się Pan uciążliwy dla mieszkańców? Nie, bo co to Pana obchodzi ….. A pomyślał Pan, że w ślad za Panem pojadą inni przez co ruch na osiedlu jeszcze bardziej się nasili ? Nie, bo przecież najważniejsze jest, żeby dojechać szybciej, sprawniej, a że pomiędzy posesjami to co tam….. Chciałby Pan mieszkać na takim osiedlu ? Więc Kto tu jest egoistą? Kolejny cyt”………………taka jest wasza mentalność samolubne nowobogackie głąby na kredyt we frankach” jest obraźliwy, prymitywny i świadczy o poziomie autora, który pozostając anonimowy czuje się bezkarny. Na osiedlu mieszkają ludzie w różnym wieku, ludzie ciężko pracujący, którzy właśnie po pracy chcieliby odpocząć, spędzić czas na świeżym powietrzu wokół domu, bez huku przejeżdżających półgłówków w rozpadających się klamotach bo nie stać ich na kredyt we frankach.

Tak tak tak, jestem sam jedyny i na zebraniu w poniedziałek wszyscy byli przeciwko drodze i nikt nie wypowiadał się że droga jest potrzebna. Opowiada pan bzdury, a to jak was przeciwników drogi podsumowałem, nazywając nowobogackimi głąbami, to uważam bardzo właściwe określenie po tym jak żeście się wypowiadali na zebraniu, jakie histeryczne były niektóre paniusie które niemal ze łzami w oczach krzyczały jaka to im się krzywda stanie jak ta droga powstanie.

Fakty są takie: Jako przeciwnicy drogi jesteście w mniejszości. Nawet na tym zebraniu było was mniej. W większości za to mieszkacie w Straszynie krócej niż pozostałe kilka tysięcy mieszkańców, którzy są zwolennikami drogi. Więc uważam stanowczo i kategorycznie, że w sprawie nowej drogi, powinniście skorzystać z okazji żeby siedzieć cicho.

Zajmijcie się lepiej pomysłem władz kościelnych i gminnych odnośnie powiększenia cmentarza. Jest to cmentarz katolicki, także żaden żyd czy inny heretyk nie zostanie tam pochowany. A plan katolickiego kościoła i uległych mu władz polskiej administracji samorządowej jest taki, żeby w jakiś cwaniacki sposób przekazać kościołowi kolejny kawałek ziemi na własność.

Pomijając już sam fakt, jak głupi jest to pomysł tworzenie kolejnego cmentarza w centrum miejscowości. Cmentarz powinien być poza Straszynem, gdzieś w polu, a nie jak w średniowieczu przy kościele

Leave a Reply

*