Marzenia o Ryneczku w Straszynie

Nie wiem, ilu mieszkańców Straszyna pamięta spotkania i rozmowy o stworzeniu Ryneczku w centrum naszej miejscowości. Kilka lat temu nie było miejsca, ale dziś mamy możliwość taki ryneczek zrobić na dolnym parkingu szkolnym, w każdą sobotę, kiedy dzieci nie chodzą do szkoły a rodzice mają więcej czasu na zakupy.
Na ryneczku marzą mi się zakupy zdrowej żywności produkowanej ekologicznie przez mieszkańców okolicznych wsi. Wiejskie masło, śmietanę, jaja, wędliny tradycyjnie wędzone, a nie moczone w wodzie o smaku wędzonki – czysta chemia, ogórki i kapustę kiszoną naturalnie najlepsza naturalna wit. c, warzywa i owoce z działki a nie z pól nawożonych chemią dla poprawienia plonów. Na świecie modyfikuje się wszystko nie patrząc na zdrowie człowieka, a to jest przerażające. Ludzka wątroba i nerki nie są w stanie przerobić takiej ilości toksyn i konserwantów jakie nam się serwuje w przemyśle spożywczym. Nie możemy dziwić się, że tak dużo jest alergii i rozmaitych chorób, system obronny organizmu ludzkiego jest tak osłabiony a zmutowane wirusy i bakterie cały czas atakują. Antybiotyki chemia są mniej skuteczne a jeszcze bardziej osłabiają.
Nie pozostaje nic innego jak wrócić do zdrowego żywienia, co może nam zapewnić wiejski ryneczek. Jak wcześniej pisałam mamy leki z Bożej apteki to znaczy owoce, warzywa i zioła z okolic naszego zamieszkania, przetwarzane bez chemii w domowych warunkach. Fajnie byłoby kupować domowe wypieki, przetwory owocowe i soki, grzybki marnowane, sałatki warzywne, smalec domowy czy nalewki owocowe lub ziołowe. Na wiejskim ryneczku można zrobić kącik pchli targ z używanymi starociami. Na to jest zawsze dużo amatorów.
Ja jestem optymistką myślącą tylko pozytywnie, moje marzenia zawsze się spełniają, chciałabym, żeby mieszkańcy Straszyna i okolic byli zdrowi i szczęśliwi, dlatego marzy mi się ryneczek ze zdrową żywnością.
Ciekawa jestem co czytelnicy o moim marzeniu myślą ? Proszę o komentarze.
Pozdrawiam wszystkich czytelników
Leokadia Wolska-Kaszuba

 
Comments

Pomysł rewelacyjny, przyznam, że myśleliśmy o tym już dawno i tym bardziej się cieszę, że nie jestem osamotniony. Miałem okazje widzieć coś takiego w Norwegii, gdzie w małej miejscowości ludzie przywozili na mini targ ryby, sery, zieleninę etc.
popieram. deklaruję aktywne włączenie się i pomoc.

andchmielewski

Dziękujemy za pozytywny komentarz i podejście do sprawy. Nie omieszkamy skontaktować się z Panem.

Duży plac do wynajęcia na weekendy i nie tylko jest w Straszynie za stacją SPS obok nauki jazdy- ogrodzony, utwardzony z bardzo dobrym dojazdem wystarczy porozmawiać z właścicielem.

Andrzej Chmielewski

Ciekawe rozwiązanie, dziękuję za podpowiedź. W tej chwili staramy się o użyczenie parkingu przy szkole w Straszynie.

Leave a Reply

*