Cztery lata w Straszynie

Plac Integracji Społecznej Straszyn

Plac Integracji Społecznej Straszyn, fot. Marek Cabaj

Mijają cztery lata kolejnej kadencji samorządów. Chciałbym na te lata spojrzeć oczami mieszkańca Straszyna. Co przez ten czas zmieniło się w mojej miejscowości, jak się rozwijała.

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, warto zrobić spacer lub przejażdżkę po Straszynie.
Na spacer należałoby przeznaczyć kilka godzin, na przejażdżkę samochodem – co najmniej godzinę. Bo Straszyn, choć formalnie jest wsią, to w gruncie rzeczy nie mieści się w tej kategorii. We wsi ludzie się zazwyczaj znają, spytasz o kogoś, to wskażą ci adres.

W Straszynie, na tak zadane pytanie w większości nie potrafią nawet wskazać, gdzie mieści się szukana ulica. Bo Straszyn dziś to bardzo ludna, rozległa miejscowość, licząca dziś 4,5 tysiąca mieszkańców. Wciąż powstają nowe osiedla, nowe ulice i związane z tym nowe problemy – tak dla mieszkańców, jak i dla włodarzy gminy.
Jadąc od strony Gdańska mamy po lewej stronie osiedle Przylesie, ze zwartą zabudową domów jednorodzinnych. Ulice tam żwirowo-szutrowe, ale oświetlone. We wrześniu br. oddano pierwsze ulice (Diamentową i Szafirową) wyłożone kostką brukową. Mieszkańcy na cześć tego wydarzenia urządzili składkowy piknik. W przyszłym roku planowane jest podobne wybudowanie dwóch kolejnych ulic: Szmaragdowej i Wesołej.
Podążając dalej ulicą Starogardzką, zaraz za Biedronką, po lewej stronie położone jest chyba największe osiedle. Zabudowane jest wyłącznie domami jednorodzinnymi wokół ulic Kwiatwej, Tęczowej, Spokojnej i Raduńskiej wraz z ulicami przyległymi.
Tu budowa większości ulic (asfaltowych) wraz z chodnikami, odwodnieniem i oświetleniem wykonana została w 2007 roku. Osiedle to w najbliższym czasie powiększy się (już częściowo się powiększyło) o budowane przez dewelopera mini osiedle Wzgórze Raduni. Osiedle Kwiatowa było w minionej kadencji solidnym beneficjentem gminnych dotacji, bo w 2013 roku wyremontowana została ulica Pocztowa (asfalt + kostka i chodnik), wybudowana została nowa ulica im. Komandora Kazimierza Kraszewskiego łącząca Pocztową ze Starogardzką oraz, co najważniejsze, u zbiegu ulic Pocztowej i Kwiatowej na łączce należącj do gminy zbudowany został Park integracji społecznej z boiskiem, skateparkiem, placem zabaw dla dzieci i urządzeniami do ćwiczeń fizycznych.
Ten park tętni życiem od wiosny do jesieni i widać, jak bardzo był mieszkańcom potrzebny.
Dodatkowo w 2014 roku wybudowana została nowa kilkusetmetrowa ulica łącząca Kwiatową z Kraszewskiego, nie wiadomo dlaczego nazywająca się też ulicą Kwiatową.
Skręćmy z ulicy Starogardzkiej w ulicę Poprzeczną. Tuż przed kościołem „odbijmy” w lewo w ulicę Spacerową, na której w bieżącym roku zbudowany został chodnik dla pieszych i wytyczona została ścieżka rowerowa. Niebawem po prawej stronie zobaczymy nowy trzykondygnacyjny budynek. To wybudowany w 2014 roku budynek z mieszkaniami komunalnymi. Mieszkania otrzymało w nim 14 rodzin. W sumie, według danych oficjalnych, gmina jako jedna z nielicznych w powiecie, oddała już do użytku 160 mieszkań komunalnych.
Przy ulicy Spacerowej powstało kilka dużych i ładnie zabudowanych firm. Bo w Straszynie mieszkają ludzie przedsiębiorczy, którzy przenieśli się tu z trójmiasta. Jak wynika z rejestru gminnego, w Straszynie działa około 350 firm. To tak jakby prawie co dziesiąty mieszkaniec łącznie z dziećmi prowadził jakąś większą lub mniejszą własną firmę.
Podążając dalej ulicą Spacerową skręcamy w lewo w ulicę Dworcową. Należałoby powiedzieć w nową Dworcową. Ta ładna, wyasfaltowana, z kanalizacją burzową, chodnikiem i oświetleniem ulica wychodząca na drogę wojewódzką 222 oddana została do użytku jesienią 2011 roku i bardzo ułatwiła życie mieszkańcom nowego osiedla czterokondygnacyjnych budynków. Podobnie, jak zbudowana w 2012 roku ulica Sportowa, która jako ciąg pieszo-jezdny połączyła Straszyn z Juszkowem. Przyjemnie się nią spaceruje wzdłuż Raduni i bezpiecznie jeździ rowerem, bo auta nie mogą się na niej rozpędzić z powodu położonych co 100 metrów na całej długości garbów spowalniających. Tak komfortowych warunków nie ma, niestety, większość mieszkańców osiedla Modre. Dotrzeć do niego można skręcając za torami w ulicę Boczną i jadąc nią jeszcze
około kilometra. Historia osiedla liczy już 12 lat (aczkolwiek pierwsze dokumenty, w których deweloper oświadczał, iż uzbroi osiedle Modre we własnym zakresie sięgają 1999 roku), podczas których wypączkowało z niego drugie osiedle graniczące z Goszynem nazywane dziś Modre II. Reklamowane w mediach hasłem „Modre prywatny kawałek nieba” powstawało początkowo jako osiedle zamknięte ze szlabanem i kolczatką przy wjeździe oraz gotowymi do sprzedaży domami i mieszkaniami. Ta część osiedla ma pełną infrastrukturę drogową i kanalizacyjną.
Ale po sprzedaży mieszkań deweloper, firma Komers International, zaczął sprzedawać na posiadanym gruncie działki pod indywidualną zabudowę. I tu zaczęły się schody. Okazało się, że wydzielone na planie drogi (ulice) są tylko ulicami z nazwy. Nie mają ani twardych nawierzchni, ani oświetlenia (z wyjątkiem krótkich odcinków na ulicy Jowisza, Neptuna i Merkurego), ani kanalizacji burzowej, skutkiem czego po większych opadach lub roztopach zamieniają się w jeziorka nie do przejścia w zwykłych butach. Taki stan trwa do dzisiaj. Zdesperowani mieszkańcy próbują dociec, kto jest właścicielem konkretnej ulicy na osiedlu i kto powinien o nią dbać, ale nie jest to zadanie łatwe. Od lat bowiem trwa swoisty ping pong między Gminą a deweloperem w przerzucaniu się odpowiedzialnością. Wiadomo jedynie, że w lutym 2003 roku zawarto porozumienie, w którym firma Komers International zobowiązała się do wykonania sieci wodociągowych i kanalizacyjnych na osiedlu w oparciu o opracowane projekty techniczne i niezbędne pozwolenia na budowę dla poszczególnych etapów. A Gmina Pruszcz Gdański zobowiązała się do przejęcia do eksploatacji sieci wodociągowych i kanalizacyjnych etapami w miarę postępu robót na osiedlu. Warunkiem przejęcia każdego etapu będzie, jak czytamy w porozumieniu, przekazanie Gminie niezbędnej dokumentacji technicznej i powykonawczej /protokoły odbioru robót, inwentaryzacja geodezyjna, kopie zapisów w dzienniku budowy, atesty materiałów, badania wymagane zgodnie z obowiązującymi przepisami/umożliwiającej prawidłową eksploatację.

Osiedle - Młody Straszyn, fot. Anna Tybel

Osiedle – Młody Straszyn, fot. Anna Tybel

Tak się, niestety, nie stało. Gmina cały czas deklaruje gotowość przejęcia dróg do eksploatacji, ale pod warunkiem że firma Komers przekaże Gminie określoną w porozumieniu wymaganą dokumentację, bo jej spółka Eksploatator nie wie, co i gdzie znajduje się pod ziemią. Komers odpowiada, że Gmina z racji nadzoru była stroną wszelkich postępowań dotyczących terenów drogowych i dlatego „winna otrzymywać decyzje dotyczące wydania pozwoleń na budowę urządzeń na tych nieruchomościach. Dlatego pozbawione podstawy prawnej pozostaje wezwanie do przekazania w/w dokumentacji”. Zdaniem Marka Wiergowskiego, przedstawiciela tymczasowej rady osiedla Modre, porozumienie z 2003 roku było zbyt ogólne, bez określenia terminów i szacunkowych bądź procentowych kwot wzajemnych rozliczeń, co skwapliwie wykorzystał deweloper. Ostatnio podjęte przez Wójt Gminy w Pruszczu Gdańskim mediacje nie przyniosły jeszcze żadnego efektu, ponieważ deweloper ani żaden z jego przedstawicieli nie stawia się na proponowane spotkania. Pat trwa i nie widać jego końca.
W ostatnich kilku latach powstały w Straszynie jeszcze trzy nowe osiedla. Niewielkie – zwane Młodym Straszynem mieści się obok stacji Statoil w górnym odcinku ulicy Starogardzkiej. Zbudowane zostało przez dewelopera w błyskawicznym tempie i składa się z pięciu budynków czterokondygnacyjnych. Posiada potrzebną do życia pełną infrastrukturę. Wygląda na bardzo zadbane. Nie można tego powiedzieć o osiedlu Zorza.
To dość duże skupisko budowanych indywidualnie domów jednorodzinnych. Mieści się między ulicami Wschodnią i Zachodnią prostopadłymi do wiodącej do elektrowni Straszyn ulicy Młyńskiej. W przyszłości będzie to chyba najładniej posadowione osiedle, gdyż z dwóch stron otoczone jest lasem. W tym roku było dużym placem budowy, bo Gmina ze środków własnych i unijnych wykonała sieć kanalizacji sanitarnej i rozbudowała sieć wodciągową. Ale na budowę dróg z prawdziwego zdarzenia mieszkańcom przyjdzie zapewne jeszcze poczekać.
Najmłodszym osiedlem Straszyna jest Leśna Dolina. Jego nazwa nie przystaje do rzeczywistości, bo położone jest na wzgórzu całkiem łysego pola. Główna ulica osiedla – Jacka Malczewskiego zabudowana została z jednej strony przez dewelopera jednakowymi domami jednorodzinnymi, po drugiej stronie ludzie budują się indywidualnie. Zarówno deweloper jak i indywidualni inwestorzy wykupili od różnych właścicieli gruntów działki pod budowę domów, ale tereny pod drogi nie są współwłasnością kilkudziesięciu osób. Ta sytuacja znacznie utrudni budowę infrastruktury. Nie jest to dobra wiadomość dla mieszkańców Leśnej Doliny, ale też przestroga dla potencjalnych nabywców działek w różnych innych lokalizacjach, zwłaszcza gdy sprzedawane są po „okazyjnych” cenach, by dokładnie sprawdzali stan prawny gruntów przylegających do nabywanej działki.

Na koniec mojej wędrówki po Straszynie chciałbym pokazać piękną inicjatywę jednego z naszych mieszkańców. Otóż w grudniu 2012 roku w Straszynie przy ulicy Młyńskiej 7 otwarto galerię sztuki.
Jej pomysłodawcą i właścicielem jest artysta rzeźbiarz Bohdan Szczudło. Obiekt ma salę wystawową, w której prezentowane są obrazy, rzeźby i ceramika oraz salę bankietowo-koncertową, gdzie co miesiąc organizowane są ambitne koncerty muzyczne.

Jan Jakubowski

 

Galeria Szczudlo z zewnątrz

Galeria Szczudlo z zewnątrz

Galeria Szczudło

Galeria Szczudło

 
Comments

No comments yet.

Leave a Reply

*