Archive for Czerwiec, 2009

Kiedy przychodzi się pożegnać na zawsze, kiedy tak boli świadomość, że pozostaną już tylko wspomnienia, właśnie te wspomnienia należy pielęgnować.
Jaką Wandę będziemy więc pamiętać?
Na pewno jako dobrą, troskliwą matkę, która w swoich córkach widziała cały świat, źródło swojego i innych szczęścia. Jako przyjaciółkę, koleżankę zawsze gotową do pomocy, otwartą na innych ludzi, uśmiechniętą, chociaż także zapracowaną i zmęczoną.
Ale Wanda była także nauczycielką i temu poświęciła ostatnie 20 lat. To w tej roli znalazła kolejny cel swojego życia, to ona, obok rodziny, nadawała mu sens i to dzięki niej Wanda nie odejdzie na zawsze. Bo nie zapomną o Tobie Twoi uczniowie, ci, których uczyłaś liczyć, którym objaśniałaś tajemnice świata i prawa nim rządzące, ci, z którymi jeździłaś na wycieczki i ci, których tak zwyczajnie, po matczynemu – karciłaś. Nie zapomną o tobie, bo nie można wyrzucić z siebie tego, co otrzymaliśmy od drugiego człowieka, a Ty dawałaś hojnie. Szkoła żegna dzisiaj mądrego wychowawcę, kompetentnego nauczyciela, ale przede wszystkim dobrego człowieka, przyjaciela i koleżankę z pracy. Żegnaj.
Tekst pożegnania wygłoszonego nad trumną

Wanda Frąckiewicz

Wanda Frąckiewicz
Na zdjęciach: Wanda Frąckiewicz na wczasach na Słowacjii 2008 r. wraz z przyjaciołmii podopiecznymi

1 maja rozpoczęte zostało zarybianie Raduni szczupakiem. Na jesień planowane jest zarybianie brzaną, lipieniem i świnką. Do wód Raduni wypuszczony zostanie narybek za łączną kwotę 37 tys. pln. Gmina Pruszcz Gdański partycypuje w kosztach w wysokości 25%, pozostała część jest ufundowana ze środków unijnych.

Narybek przed wpuszczeniem do rzeki

Narybek przed wpuszczeniem do rzeki

Wędkarze zrzeszeni w Polskim Związku Wędkarskim, wpuścili do Raduni 50 tys. szt. narybku szczupaka. W kolejnych dniach maja w ich ślady popłynęło 250 kg narybku lina oraz 12 tys szt. troci. W czerwcu dołączy do nich jaź (60 tys. szt.) i boleń (3,5 tys. szt.).
Ta akcja to jeden z elementów szerszego projektu rozwijającego naszą gminę: „Udostępnienie Obszarów Chronionego Krajobrazu: „Doliny Raduni” oraz „Żuław Gdańskich” dla turystyki kajakowej poprzez budowę infrastruktury turystycznej na rzece Raduni”. Zakłada on, poza zarybianiem, m.in. budowę pięciu dróg do przenoszenia kajaków, dwóch placów do wyładunku i wodowania kajaków. Sumaryczna wartość projektu to ponad 600 tys. pln., z czego dofinansowanie z funduszy unijnych będzie stanowić 439 tys. pln..
„Pomimo tego, że inwestycja Gminy Pruszcz Gdański jest jedną stosunkowo tania, będzie miała bardzo duże znaczenie dla mieszkańców Pomorza i przyjeżdżających do nas turystów” – powiedział Jan Kozłowski, marszałek województwa. Ekosystem w Raduni wymaga wsparcia z powodu zatruć wody w ostatnich latach. „Dochodzenie potwierdziło, że znaczne ilości stężonego kwasu azotowego ze wspomnianego zakładu produkcyjnego przedostały się do Raduni instalacją deszczową, rowem melioracyjnym oraz Strugą Arciszewską. Instalacja gorzelni w Goszynie nie spełniała warunków technicznych z zakresu ochrony środowiska.[…] Na skutek takiego działania okoliczne pola zamieniły się w poletka odpadowe.” – Teresa Szmydyńska-Rutkowska, prokurator rejonowy w Pruszczu Gdańskim.
Mieszkańcy gminy Pruszcz Gdański o zarybianiu Raduni: – Często bywam nad Radunią, jednak nie w celach wędkarskich, a czysto rekreacyjno-
spacerowych. Okrutnie boli mnie to, co mogę tam zobaczyć: panujący brud, niezliczone ilości śmieci i mimo że nie wędkuję spotykam również kłusowników.
Podobnie jest nad jeziorem Goszyńskim, które mimo iż jest wyłączone z wędkowania, za każdym razem spotykam tam wędkarzy. Oczywiście pytam się czy można wreszcie łowić, ale oni z rozbrajającą szczerością odpowiadają, że akwen jest ciągle niedostępny dla wędkarzy, a nie zdarzyło się im, żeby byli kiedykolwiek kontrolowani. Wędkarze? Nie, po prostu kłusownicy, którzy są tego w pełni świadomi! Więc pytam – gdzie jest PSR?

Zarybianie Raduni

Oczywiście nie da się kontrolować każdego akwenu codziennie, ale skoro już istnieje PSR to wydaje mi się, że w miejscach gdzie jawnie się kłusuje kontrole powinny być częste, a kary… a kary wysokie i bezwzględnie egzekwowane. Mimo że nie jestem członkiem PZW to za każdym razem, kiedy wyjeżdżam na wody obowiązkowo wykupuję zezwolenie terminowe. Kolejna sprawa to zanieczyszczanie Raduni i innych wód. Chociażby w zeszłym
roku do rzeki dostały się związki, które spowodowały śnięcie setek ryb. Wystarczy moment nieuwagi, bądź też i celowego działania (może kary są niższe niż np. wybudowanie oczyszczalni), aby zniszczyć w kilka chwil to, co przyroda budowała przez lata. Szkoda tego wszystkiego, szkoda przede wszystkim tego, że spora część społeczeństwa nie dba o rzeki i jeziora, często robiąc to świadomie, gdyż możliwość ukarania za takie działanie jest niemal zerowa.
Wybierając się gdziekolwiek na ryby moim podstawowym ekwipunkiem są… worki na śmieci. Przed wyjazdem zawsze sprzątamy łowisko ze śmieci naszych oraz poprzedników.

Irena Narożnowska-Sudoł

Straszyńskie osiedle Słoneczna Dolina. Niewielka enklawa między torami i Radunią. Jedno z najstarszych z tych nowych osiedli w Straszynie. Niektórzy z nas mieszkają tu prawie dwadzieścia lat. Wszyscy się znamy. Read more

Przeważnie się lubimy. Z radością witamy każdą nową budowę domu, oznacza to nowych sąsiadów, nowe znajomości, w końcu zadbaną działkę, która do tej pory leżała odłogiem. Kilka razy w roku spotykamy się całymi rodzinami nad rzeką przy ognisku, pieczemy kiełbaski, słuchamy muzyki. Może to jeszcze nie zawsze przyjaźń, ale już na pewno życzliwa znajomość przy pełnym zrozumieniu i akceptacji faktu, że każdy z nas jest inny, każdy może mieć inne zdanie, i co innego mu się podoba, a co innego nie. Pełna integracja.

Wywiad z przewodniczącym Rady Gminy Pruszcz Gdański Józefem Witkiem

Józef Witek przew. Rady Gminy Pruszcz Gdański
Read more

- Co to jest opłata adiacencka?
Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami to opłata w związkuze wzrostem wartości nieruchomości spowodowanym budową urządzeń  infrastruktury technicznej z udziałem środków Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego, środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej lub ze źródeł zagranicznych.
- Czy wszyscy musimy płacić z tytułu uzbrojenia terenu, czy jest to dobrowolne?

Wywiad z dyrektorem Zespołu Szkół w Straszynie, panią mgr inż. Lubicą Ząbkiewicz

Red. – Jak się pracuje w sąsiedztwie takiej dużej budowy jaką jest dalsza rozbudowa szkoły Straszynie? – pytam panią Lubicę Ząbkiewicz , dyrektora szkoły.

L.Z. – Jest trochę niedogodności związanych z tym stanem rzeczy, ale generalnie plac budowy jest dobrze zabezpieczony, więc jestem o bezpieczeństwo uczniów zupełnie spokojna.
Red. – Budowa z pewnością budzi żywe zainteresowanie zarówno pracowników szkoły jak i uczniów. Czy znany jest przeszłym użytkownikom program funkcjonalny budowanego obiektu?
L.Z. – Oczywiście, bardzo się interesujemy przyszłą szkołą. Jesteśmy w posiadaniu projektu architektonicznego i od dawna planujemy jak najlepiej zorganizować pracę w nowym budynku.
Red. – W takim razie proszę opowiedzieć – jakie pomieszczenia znajdą się w nowej części szkoły? To z pewnością zainteresuje naszych czytelników.
L.Z. – Otóż, szkoła powiększy się o 5 kolejnych klas. Pojawi się też nowa szatnia dla uczniów gimnazjum, toalety, pokój nauczycielski, biblioteka z czytelnią, świetlica dla maluszków naszej szkoły, jadalnia z zapleczem kuchennym i co najważniejsze – wielka sala gimnastyczna z widownią, na którą czekamy z utęsknieniem. Będzie też mniejsza salka z lustrami do gimnastyki korekcyjnej, w której będą mogły odbywać się również zajęcia pozaszkolne jak aerobik, balet czy joga.
Red. – O, to znakomita wiadomość dla dorosłych mieszkańców Straszyna i nie tylko. A co będzie nowego poza budynkiem szkoły?
L.Z. – Szykuje się bardzo dużo zmian. Przede wszystkim cały teren szkoły będzie ogrodzony. Już dziś wzdłuż ulicy Starogardzkiej mieszkańcy Straszyna mogą podziwiać nowy solidny parkan. Oprócz tego będzie kort tenisowy, skocznia w dal, plac zabaw dla dzieci oraz parking dla odwożących swe pociechy  rodziców przy ulicy Piaskowej. Przy tej okazji chciałam bardzo serdecznie podziękować rodzicom uczniów naszej szkoły oraz harcerzom , którzy pomogli w plantowaniu szkolnego terenu oraz sadzeniu krzewów i roślin.

Straszyn Sala Gimnastyczna Budowa

Hala gimnastyczna jeszcze w budowie (Fot. AA)

 

Szkoła w Straszynie budowa idzie naprzód

Szkoła w Straszynie budowa idzie naprzód (Fot. AA)

 

Red. – Zrealizowany I etap szkoły, w którym już drugi rok jest pani gospodarzem jest bardzo kolorowy. Podobnie zapowiada się wygląd nowej części – jakie znaczenie, pani zdaniem, ma dobór kolorów we wnętrzach szkoły dla ich użytkowników?
L.Z. – Jestem pewna , że ma to znaczenie i dla dzieci, i dla młodzieży, i dla nas – dorosłych. Wiem, że dzieciom podoba się taka kolorowa szkoła, a nam dorosłym, pamiętającym inne czasy, po prostu chce się pracować.
Red. – Czy to prawda, że otwarcie szkoły nastąpi 1 wrzesnia 2009 roku?
L.Z. – A nawet wcześniej, bo 31 sierpnia. Na ten dzień bowiem została ustalona data tzw. Wojewódzkiej Inauguracji Roku Szkolnego, która ma się odbyć właśnie w Straszynie. Będzie wielka uroczystość, będą znakomici goście, występy uczniów, festyn, gratulacje i podziękowania. Przede wszystkim naszej pani wójt Magdalenie Kołodziejczak, bez której po prostu nigdy ta szkoła nie powstałaby. Ponadto obiecali swoje przybycie między innymi wojewoda pomorski pan Roman Zaborowski, marszałekwojewództwa pomorskiego pan Jan Kozłowski, pomorski kurator oświaty pan Zdzisław Szudrowicz .
Red. – Na zakończenie ostatnie pytanie – co czuje dyrektor szkoły zarządzający taką nowoczesną placówką jednocześnie dobrze pamiętający jak
wyglądała ona przed choćby 5-cioma laty?
L.Z. – Czuję stres spowodowany dużym wyzwaniem, bo obowiązków będzie pewnie więcej. Ale przede wszystkim czuję wielką satysfakcję i ogromną radość, że szkoła urzeczywistniła nasze marzenia . Mieszkam w Straszynie od lat , dlatego dobrze znam dawne bolączki szkoły. Tym bardziej więc potrafię docenić trud i starania wokół jej powstania. Podobnie myślą moi pracownicy, a uczniowie po prostu zasypują nas pytaniami kiedy wreszcie będą mogli ćwiczyć w nowej sali. Więc korzystając z okazji zapewniam wszystkie dzieci, że już 1 września zaczynamy zajęcia w nowej sali gimnastycznej i jemy w nowej stołówce .
Red.- Dziękuję za rozmowę
Dziękuję pani bardzo – to była bardzo ciekawa rozmowa.

Aleksandra Arentowicz

Gmina Pruszcz Gdański położona jest na obszarze dwóch krain geograficznych. Część zachodnia to wyżyny część wschodnia to lewobrzeżne Żuławy Wiślane zwane również „Gdańską Holandią”.

Bliskie sąsiedztwo aglomeracji trójmiejskiej sprawia, że w niektórych miejscowościach dzięki aktualnemu planowi zagospodarowania przestrzennego powstają nowe osiedla mieszkaniowe, a rolnicy otwierają gospodarstwa agroturystyczne. W Rokitnicy powstaje przepiękne gospodarstwo agroturystyczne „Zielona Farma na Żuławach”, którego właścicielem jest pan Jarosław Saweczko chętnie współpracujący z lokalną społecznością. W miejscowości tej od lat funkcjonuje także gospodarstwo agroturystyczne pod nazwą „Gościniec Pod Kasztanem”. Sympatyczni właściciele- państwo Łątka- chętnie oprowadzają gości po swoim gospodarstwie. Ponadto powstaje szlak kajakowy od miejscowości Straszyn przez Gminę Pruszcz Gdański, Miasto Pruszcz do Gdańska. Przez obszary Żuław będziemy mogli popłynąć kajakami przez miejscowości: Krępiec, Mokry Dwór, Lędowo do Wróblewa. W Krępcu można zatrzymać się w gospodarstwie agroturystycznym u państwa Grzeni położonym w sąsiedztwie malowniczego miejsca gdzie rzeka Radunia wpada do Motławy, by dalej popłynąć do Gdańska. W ostatnim czasie wójt Gminy Pruszcz Gdański pani Magdalena Kołodziejczak podpisała dofinansowanie na budowę ‘Szlaku Mennonitów’. Powstaną ścieżki pieszo-rowerowe łączące kilka gmin, które mogą stać się największą atrakcją turystyczną tego regionu. Najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem na ’Szlaku Mennonitów” jest dzwonnica z 1792r. we wsi Wiślina . Na tak cudownym terenie napotkamy niezapomniane i niespotykane gdzie indziej pejzaże, na które składają się meandrująca Motława, liczne kanały i mniejsze cieki wodne oraz rozległe łąki porośnięte charakterystycznymi dla tego regionu wierzbami. Dzięki obecnym władzom gminy Żuławy zaczęto traktować na równi z pozostałą częścią gminy, z czego my mieszkańcy jesteśmy zadowoleni.

„Dzień Dziecka w Rokitnicy” Dmuchany zamek

Dmuchany zamek pana J.Saweczko- „Dzień Dziecka w Rokitnicy”

Gospodarstwo agroturystyczne państwa Łątka Rokitnica

Gospodarstwo agroturystyczne państwa Łątka, Rokitnica.

Tulipany Mokry Dwór 2009

Dywany kwietne z lotu ptaka (Fot. Małgorzata Antuszewicz)

Bardzo ucieszył mnie pomysł zorganizowania malowniczej imprezy plenerowej pt. „Żuławski Tulipan” w Mokrym Dworze.
Zespół Pieśni i Tańca Gminy Pruszcz Gdański Jagódki z ogromną radością włączył się aktywnie do prac związanych z przygotowaniem tej tulipanowej uczty. Postanowiliśmy stworzyć własną piosenkę, która promować miała tulipanowe zagłębie w Mokrym Dworze należące do Sołtysa p. Wiesława Zbroińskiego, a także naszą Gminę Pruszcz Gdański, która szczycić się może piękną żuławską krainą. Napisałam więc tekst piosenki „Tulipany”, zaś muzykę skomponował muzyk Zespołu – Leszek Muchowiecki. Nagrana została w studio Radia Toksyna w Straszynie dzięki niezwykłej życzliwości ekipy radiowej, za co pięknie dziękuję. Swoisty hymn tego święta wykonany został podczas inauguracji 02 maja przez wokalistów „Jagódek” – Darię Polanowską – sopran, Łukasza Wrońskiego – tenor oraz młodzież i dzieci z Zespołu. Radosny nastrój podkreślały barwne polskie stroje ludowe oraz specjalnie na tę okazję przygotowane kostiumy udekorowane ozdobami ze świeżych tulipanów wykonanymi przez florystkę Katarzynę Tkaczewską. Moim zadaniem było także przygotowanie klasycznej oprawy artystycznej oraz wystawy malarskiej. Wielokrotne spotkania z muzykami i twórcami-malarzami z naszej gminy, codzienne niemal kontakty z liczną grupą współorganizatorów i koordynatorem imprezy Sołtysem Straszyna p. Bogusławem Izdebskim pozwoliły na skonstruowanie programu.

Jagódki Tulipany 2009

Nie zabrakło zespołu „Jagodki” który uświetnial tę imprezę (Fot. MA)

Zgromadzona publiczność i zaproszeni goście wysłuchali koncertu Kwartetu Fortepianowego pod kierownictwem Violetty Jakimcio, Duetu Instrumentalnego: Małgorzata Piotrowska-skrzypce, Leszek Muchowiecki-akordeon i Duetu Wokalnego: Pamela Chłodna-sopran, Łukasz Wroński-tenor.
Wystąpiła również choreograf Zespołu „Jagódki”, tancerka Anna Wierzchucka-Tryksza w romantycznych „tulipanowych etiudach tanecznych”, do których stworzyła własną choreografię. Zwiedzający podziwiali również wystawę twórców. Obrazy, w których główną rolę odgrywał tulipan wystawili: Danuta Kraszewska,Helena Męczkowska i Eugeniusz Sobczyk ze Straszyna, natomiast Jagatowo reprezentowane było przez: Grażynę Zienkowską i Ewę Kruglik – współpracującą ze Stowarzyszeniem Nadbałtyckim Plastyków im. Mariana Mokwy oraz młodzieżą ze świetlicy w Jagatowie. Wystawę fotograficzną przygotowała Małgorzata Antuszewicz ze Straszyna.

Fontanna Tulipany 2009 Izdebski

Fontanna zaprojektowana i wykonana przez artystę i sołtysa Straszyna Bogusława Izdebskiego (Fot. MA)

Przy dźwiękach muzyki klasycznej, po alejkach tulipanowego dywanu zaprojektowanego przez wybitnego artystę malarza Gagika Parsamjana przechadzały się jagódkowe dziewczęta ubrane w ukwiecone tulipanami stylowe suknie, przygotowane przez Jolantę Stefaniak.
Choć termin imprezy podyktowały same tulipany, choć wszyscy nerwowo czekaliśmy kiedy wreszcie rozchylą się ich kielichy, to urok tych kwiatów, które wreszcie w tak niecodzienny sposób zostały wykorzystane aby cieszyć nasze oczy i serca sprawił, iż wszyscy, którzy włączyli się w organizację tego przedsięwzięcia sami napełnieni zostali pozytywną energią i cudownymi emocjami.

Barbara Biedrzycka

 

• Marszałek Województwa Jan Kozłowski
– Uważam, że mamy do czynienia z narodzinami wspaniałego produktu turystycznego. Pomysł jest rewelacyjny. Jeśli Żuławski Tulipan za pierwszym razem zaistniał z takim rozmachem, to wierzę, że będzie powtarzany przez wiele, wiele lat.
• Wójt gminy Pruszcz Gdański Magdalena Kołodziejczak
– Jestem pod wrażeniem zaangażowania mieszkańców. Wczoraj do północy ponad sto osób układało naszą kompozycję. Czuję się naprawdę szczęśliwa, bo myślę, że udało się zrealizować pomysł wyjątkowy i nietuzinkowy, choć zarazem bardzo ambitny. W długi majowy weekend konkurencja imprez na Pomorzu była ogromna, więc zaskoczyła nas ilość odwiedzających nasze tulipanowe święto.
Równie wspaniałą zabawę przygotowano dla najmłodszych. W kopcach kolorowych tulipanowych płatków można było skakać i podrzucać je wywołując kolorowy deszcz. Podczas imprezy odbyły się pokazy spadochroniarskie Aeroklubu Gdańskiego. Dorośli mieli okazję podziwiać tulipany z wysokości potężnego strażackiego wysięgnika, unoszącego kolejne grupy miłośników kwiatów kilkanaście metrów w górę.
Do wykonania tulipanowych dywanów potrzeba było 1 000 000 (jeden milion!) tulipanowych główek i tona piachu.
Największe emocje wzbudził moment ogłoszenia wyników konkursu na najładniejszy kwiatowy kobierzec. Jury nie miało tu łatwego zadania. Musiało przecież ocenić 45 prac.
Ostatecznie przyznano trzy równorzędne I miejsca. Zdobyli je:
1. Grupa młodzieży z Otwocka
2. Zespół uczniów „Conradinum” z Gdańska
3. Klub Młodych Stowarzyszenia „Żuławy Gdańskie” w Trutnowach.
Nagrodą dla zwycięzców były kosze słodyczy i szklane statuetki – tulipany. Po tym sukcesie nie pozostaje nic innego, jak powtórzyć za rok obchody święta „Żuławskiego Tulipana” na jeszcze większą skalę.

Irena Narożnowska-Sudoł

Podobnie jak to miało miejsce przed wyborami samorządowymi w 2002 i 2006, w gminie kolportowane są masowo nieprawdziwe informacje dotyczące pracy wójt gminy i rady gminy Pruszcz Gdański. Ponieważ na łamach wspomnianych periodyków nie ma miejsca na wypowiedzi osób szkalowanych, postanowiliśmy udostępnić im nasze łamy. Poprosiliśmy zainteresowane osoby, aby w sposób syntetyczny odniosły się do stawianych zarzutów. Informacje, które państwu przekazujemy, w przeciwieństwie do tych  rozpowszechnianych przez naszych adwersarzy, oparte są na dokumentach i obowiązujących przepisach prawa.

 

„Mimo iż minęły prawie dwa miesiące – nie otrzymaliśmy od Rady odpowiedzi.” Pismo skierowane zostało do Wójt Gminy. Ponieważ rada Gminy otrzymała je wyłącznie do wiadomości nie zajęła w tej sprawie stanowiska
„Kłamała Pani ewidentnie, że ustawa nakłada na Panią obowiązek
pobierania tych opłat.”
Posiadany przeze mnie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2008 r. mówi wyraźnie: „opłaty mają charakter obligatoryjny (obowiązkowy) wynikający z ustawy”. Potwierdził to również przedstawiciel wojewody w wywiadzie dla Echa Pruszcza z dn. 22 maja 2009 r., przywołując w tej sprawie stanowisko Najwyższej Izby Kontroli.
„Ewidentnym kłamstwem (w czasie wywiadu radiowego – dop. red.) jest to, że
gmina nie pobiera opłat z innego tytułu.”
Nigdy nie ukrywałam, że Rada Gminy podjęła również uchwałę o opłatach z tytułu podziału i opłat planistycznych. Uchwały Rady Gminy są jawne natomiast tematem rozmowy w czasie wywiadu były opłaty dotyczące uzbrojenia terenu.
„Gmina wręcz utrudnia podział wynikający np. ze zniesienia współwłasności (co
nie jest obciążone opłatami adiacenckimi).”
Nie znam przypadku, w którym gmina utrudniałaby takie podziały i nikt mnie o tym nie informował.
„Nakłada Pani na nich (mieszkańców – dop. red) horrendalne opłaty.” To nie wójt tworzy porządek prawny w naszym kraju.
„Nie po to ludzie się tu przeprowadzali, żeby płacić po kilkanaście tysięcy za to,
za co inni płacą kilkaset złotych (chodzi o opłaty adiacenckie) – dop. red.).”
Oświadczam, że żadna nieruchomość (działka) nie została obciążona kwotą kilkunastu tysięcy. Tę informację można bardzo łatwo sprawdzić analizując decyzje wydane w Urzędzie Gminy.
„Ignorowała Pani nas lub omijała (…)” Jeżeli dowodem na moje ignorowanie są dwa spotkania z mieszkańcami (częścią grupy inicjatywnej) oraz zwołane z mojej inicjatywy zebranie wiejskie (wszystko w czasie 1,5 miesiąca), to trudno mi to komentować
„Pani Wójt, naszym największym zarzutem wobec Pani jest – tym bardziej w
świetle ostatnich wydarzeń – kompletne lekceważenie mieszkańców.
I olbrzymia pycha!”
Corocznie biorę udział w około 40 zebraniach wiejskich, festynach, różnego rodzaju obchodach i świętach. Spotykam się z około 50 mieszkańcami tygodniowo (w ramach godzin przyjęć i w pozostałym czasie), a kiedy jest taka potrzeba to rozmawiam z nimi w sklepie, na spacerze i przed kościołem.
Proszę samemu ocenić zarzuty.
„Rozwój gminy, który Pani podkreśla tak dobitnie, jeżeli w ogóle
istnieje, następuje pomimo, a często wbrew Pani działaniom.”
Żeby nie być posądzoną o subiektywizm przywołam tylko ocenę innych.
W 2006 r. wójt gminy otrzymała Odznaczenie Wojewody Pomorskiego „Sint Sua Praemia Laudi” za zasługi dla Gminy. O jego nadanie wnioskowało aż 30 sołtysów (wszyscy) z terenu gminy Pruszcz Gdański.
W 2007 gmina uzyskała tytuł Menadżera roku i I-sze miejsce
w województwie pomorskim.
W 2008 r. gmina uzyskała tytuł menadżera roku i II miejsce w województwie pomorskim. W tym samym roku znalazła się w złotej 50 gmin wiejskich.
Nasz samorząd zajął 46 miejsce; przypomnijmy że gmin wiejskich w naszym kraju jest 1586. (Ranking dziennika Rzeczpospolita; kapituła pod przewodnictwem b. premiera Jerzego Buzka)
W 2007 r. Nagroda ministra kultury w kategorii zabytek zadbany.
Laureat konkursu gmina przyjazna oświacie.
„Mieszkając poza gminą wielu naszych znajomych nie kojarzyło nawet,
że zarówno tereny wokół Wiślinki, jak Borkowo czy Straszyn to ta sama gmina.
Nie wiedzą często o tym nawet niektórzy „starzy” mieszkańcy.”
O wszystkich imprezach integracyjnych takich jak coroczne dożynki, turnieje sołectw i spotkania seniorów, oraz okazjonalne jak obchody 700 – lecia Wiśliny czy też ostatnie Święto Tulipana informujemy na stronie internetowej, obwieszczeniach i zebraniach wiejskich
z wyprzedzeniem wszystkich mieszkańców. Zapraszamy!
„Dlaczego „naszym” uzdolnionym dzieciom uczącym się poza gminą odmawia się
stypendiów.”
Co semestr ponad setka dzieci osiągających ponadprzeciętne wyniki w nauce i sporcie otrzymuje stypendia. Kwestię ich przyznawania reguluje uchwała Rady Gminy. Niestety nie mamy możliwości weryfikowania wyników dzieci, które chodzą do szkół na terenie innych samorządów.
„Może zamiast pompować olbrzymie środki w rozbudowę szkół w rejonie, gdzie
Pani mieszka, trzeba było zapytać mieszkańców czy nie lepiej wybudować szkoły
w innych miejscowościach ?”
Przypominam. Dzieci w Rotmance (2000 tys. mieszkańców) chodziły do szkoły mieszczącej się w budynku jednorodzinnym. Młodzież w Wiślince uczęszczała do stuletniego ciasnego budynku, natomiast straszynianie i mieszkańcy okolic korzystali z pomieszczeń lekcyjnych w metalowym kontenerze. Czy tak miało zostać? Niech ocenią to mieszkańcy tych miejscowości. Na marginesie moje dzieci dawno skończyły edukację na poziomie szkoły podstawowej i gimnazjum i niedane im było chodzić do tak nowoczesnych placówek.
„Od krążących po całej gminie plotek na Pani temat włos się jeży na głowie.” Samo przywołanie tego tematu podważa powagę adwersarzy.
„Podatki i opłaty lokalne ustalane są na najwyższym poziomie w województwie.” To ewidentna próba wprowadzenia mieszkańców w błąd. To naprawdę bardzo łatwo porównać. Podatek od budynków mamy najniższy w powiecie natomiast podatek od gruntu na średnim poziomie.

Kłamstwo nie popłaca

W rzeczonym periodyku pojawił się również przedruk artykułu z Dziennika Bałtyckiego, w którym poruszono sprawę rzekomego narażenia gminy Pruszcz Gdański na stratę z tytułu sprzedaży działki w Cieplewie po zaniżonej cenie. Przypomnę, że po raz pierwszy tego typu oszczerstwa ujrzały światło dzienne przed wyborami samorządowymi w 2006 roku. Ich autorem była Danuta Hojarska, która złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
W styczniu 2007 r. prokuratura w Gdyni w całości umorzyła śledztwo „wobec braku znamion czynu zabronionego”. Różnego rodzaju teksty szkalujące wójt gminy (o tematyce bardzo zbliżonej do tej z Kuriera) ukazywały się również cyklicznie w periodyku „Twój Wieczór”. Wyrokiem sądu okręgowego w Gdańsku ze stycznia 2008 r. nakazano zamieszczenie kilkunastu sprostowań. Rok później wyrokiem sądu okręgowego w Gdańsku, jako karę za rzeczone artykuły, nakazano wypłatę odszkodowania, które miano przekazać na rzecz Stowarzyszenia działającego na rzecz dzieci „Kiwanis” w kwocie 10 tys zł. Sąd zdecydował także o zamieszczeniu na koszt pomawiającego dwóch wielkoformatowych oświadczeń (koszt łączny to około 74 tys zł) w dzienniku Polska Dziennik Bałtycki oraz dwóch podobnych w dwutygodniku „Twój Wieczór”. Tekst oświadczenia w skrócie:
„Przepraszam Panią Magdalenę Kołodziejczak za opublikowanie nieprawdziwych, niesprawdzonych i naruszających jej dobre imię oraz godność osobistą informacji i stwierdzeń. Na łamach „Twojego Wieczoru” doszło do całkowicie bezzasadnego oskarżenia Pani Magdaleny Kołodziejczak, jako wójta gminy Pruszcz Gdański o szkodzeniu środowisku naturalnemu, niegospodarność i defraudację, prywatę, ukrywanie majątku przed opinią publiczną, brak troski o interes mieszkańców gminy, pazerność, pieniactwo, kumoterstwo, pochopne pomawianie przedsiębiorców, blokowanie inwestycji i rozwoju gminy, brak troski o dobro i przyszłość gminy.”
Spośród wielu nieprawdziwych zarzutów sąd wymienił m.in. sprzedaż wietnamskiej spółce TAN VIET gminnej nieruchomości po dziesięciokrotnie zaniżonej cenie. Jednocześnie sąd zakazał dalszej publikacji informacji zawierających wspomniane oszczerstwa.

Błażej Słowikowski